Tarja niedawno udzieliła wywiadu, w którym mówiła o obecnej trasie koncertowej, współpracy z Marko Hietalą i planach na przyszłość. Przetłumaczyliśmy dla Was wywiad, posłuchać i poczytać możecie poniżej.
Manoel Santos: Tarjo, bardzo miło mi z Tobą rozmawiać.
Tarja: Dziękuję! Hej! Pozdrowienia z Hiszpanii.
M: Och, jesteś w Hiszpanii?
T: Tak, mieszkam w Hiszpanii przez ostatnie, osiem, prawie dziewięć lat. Południowej Hiszpanii.
M: Rozmawiamy prawie w tym czasie kiedy wybrano nowego papieża, prawda?
T: Tak! Dokładnie, też o tym właśnie słyszałam. (śmiech)
M: Amerykański papież, świetnie! Okej, ale porozmawiajmy o heavy metalu i Twojej nadchodzącej trasie w Brazylii. Wracasz do Brazylii aby zagrać kilka koncertów: Kurytyba, Belo Horizonte, Porto Alegre, São Paulo. I chciałem zacząć od pytania o to, jak wyjątkowe jest dla Ciebie, żeby wrócić tutaj jeszcze raz i wystąpić jeszcze raz przez Twoimi brazylijskimi fanami, po tym jak byłaś w Brazylii tak wiele razy i występowałaś tutaj wielokrotnie?
T: To zawsze wyjątkowe – wrócić tutaj. Właściwie myślę, że wracam do Brazylii praktycznie każdego roku. Twój kolega zszokował mnie i powiedział, że byłam tutaj ponad 60 razy. Nie wiem, czy to jest prawda, ale brzmi jak niesamowita ilość. Jestem bardzo wdzięczna za tę kolejną możliwość. Cieszy mnie ogromna miłość mojej brazylijskiej publiczności i bardzo ją doceniam. Bardzo, bardzo lojalni fani i bardzo zaangażowani, więc tak, nie mogę być bardziej szczęśliwa. Nie mogę się doczekać tej wizyty, ponieważ tym razem to zupełnie inny set. To w ogóle nie jest ten sam występ, co w zeszłym roku. Zupełnie nowe show, z nowymi utworami, nową sceną, orkiestrą smyczkową, a w São Paulo będziemy filmować i nagrywać ten występ. Będzie wiele, wiele niespodzianek. I wielu z nich naprawdę nie mogę się doczekać.
M: Oczywiście te koncerty będą z udziałem Twojego starego partnera z Nightwish – z Marko Hietalą. Śpiewaliście razem wiele lat w Nightwishu, później minęła ponad dekada bez wspólnych występów. Miałem okazję porozmawiać z Marko i powiedział mi, jak wyjątkowe było dla niego spotkanie i współpraca z Tobą po tak wielu latach. Więc: jak to było dla Ciebie – porozmawiać i zaśpiewać jeszcze raz z Marko?
T: To bardzo emocjonujące. To bardzo emocjonujące, ponieważ teraz po raz pierwszy go poznałam. Tak, byliśmy razem w zespole, nagraliśmy razem dwa albumy, koncertowaliśmy razem na całym świecie, ale nie byliśmy w tym razem. Nie mieliśmy tej głębokiej relacji, jaką mamy teraz. Muszę powiedzieć, że dużo rozmawialiśmy, połączyliśmy się kompletnie na nowo, i to jest to coś, kiedy spotykamy się na scenie i dzieje się ta magia. To emocjonalne połączenie, które mamy również z muzyką. Oboje uwielbiamy tworzyć muzykę bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, co jest magiczne i jest wciąż prawdziwe i szczere, więc możesz nas zobaczyć naprawdę szczęśliwych. Tak jak widziałeś nas w zeszłym roku w Brazylii podczas naszych występów, byliśmy bardzo szczęśliwi i wciąż tak jest. Tak, to wyjątkowe.
M: I teraz jak mówisz – znam tego gościa, bycie z nim na scenie jest jeszcze lepsze niż było w tamtych czasach?
>T: Tak. Ponieważ mogę polegać na nim, mogę oddychać razem z nim, mogę spoglądać mu w oczy i widzę, że on tam jest dla mnie i jest ta, wiesz, ta więź. Przyjaźń. Więc jest inaczej, kiedy tworzysz muzykę ze swoim przyjacielem. Jest inaczej.
M: Super. Widziałem parę Twoich poprzednich występów, śpiewasz utwory które powstały 20, 25 lat temu, 30 lat temu i wciąż śpiewasz je niesamowicie dobrze. A są to utwory, jak mniemam, bardzo trudne. Nie jestem śpiewakiem operowym, ale wydaje mi się, że są bardzo trudne do zaśpiewania. Jak komfortowe jest dla Ciebie śpiewanie dzisiaj tych utworów, jest łatwiejsze? Bardziej wymagające?
T: Jest dużo łatwiejsze! (śmiech) Jest dużo łatwiejsze! W zasadzie od moich początków kariery solowej zawsze wykonywałam na koncertach jeden utwór Nightwisha, może Phantom of the opera, razem z jedną piosenką Nightwish. W zasadzie przez ostatnie miej więcej 20 lat. A teraz z Marko wykonujemy więcej utworów z Nightwisha, celebrujemy naszą muzyczną erę z tamtych czasów, oczywiście. Ale był czas kiedy przyszedł covid i podczas tego, albo później, załoga Nightwisha, niektórzy członkowie tej załogi skontaktowali się ze mną: hej, podasz nam pomocną dłoń i nagrasz dla nas utwór? Wiesz, tam wciąż byli ci sami ludzie, którzy byli, pracowali wtedy co i ja w Nightwishu. I powiedziałam – no pewnie, pomogę wam, zróbmy to, wyślijcie mi piosenkę. I wtedy wysłali mi utwór, ich wersję jednego z utworów Nightwisha. To było techno… Czymkolwiek była ta wersja, bardzo mi się podobała, weszłam do mojego studia, które mam tutaj w domu i zaśpiewałam, i nagrałam tą piosenkę i pomyślałam: Ha! Jak to możliwe, że mam świeże wspomnienie nagrywania tego utworu z czasów bycia w Nightwishu i tego jak trudne to było dla mnie, to było bardzo trudne. A teraz mogę podskakiwać i mieć z tego frajdę tylko dzięki ciężkiemu trenowaniu wokalu, wciąż to robię. Więc ta przygoda nigdy się nie kończy i niech mi bóg pomoże, to nie może się skończyć, ponieważ jeśli pewnego dnia powiem: teraz wiem wszystko o śpiewaniu, to będzie to koniec. Koniec mojej drogi. To będzie przerażająca sytuacja, nie chcę. Nie chcę się wtedy widzieć (śmiech).
M: Super. Minęło dużo czasu od kiedy opuściłaś Nightwish. To był 2005 rok, jeśli się nie mylę. To 20 lat. To długo. Pamiętam ten dzień kiedy dotarła do mnie wieść, że Tarja opuściła Nightwish. Czas leci. Chciałem zapytać czy tęsknisz za czymś z czasów z Nightwishem? Jeśli tak, czego brakuje Ci najbardziej?
T: Właściwie to nie tęsknię, nie. Ponieważ ta muzyka żyje, żyje w moim sercu, żyje tam, będzie tu na zawsze. To będzie na zawsze. Ale całej reszty mi nie brakuje. Nie brakuje… Mogę powiedzieć, że niestety, bo spędziłam tam ile, prawie 9 lat z zespołem? Ale jestem solowym artystą 20 lat, więc…
M: 96 do 2005, tak, 9 lat.
T: Tak, więc to wcale nie tak dużo czasu. Nagraliśmy razem świetne albumy, zrobiliśmy świetną muzykę razem, ale nie byliśmy szczęśliwi, muszę przyznać. Więc, to jest ta kwestia, że szczęście jest dla mnie wszystkim. Nawet z ludźmi, z którymi pracuję dzisiaj, chcę, żeby wszyscy czuli się szczęśliwi dookoła mnie. To bardzo ważne, ponieważ jeśli naprawdę przebrniesz przez życie nie będąc szczęśliwym, bez wiesz, możliwości bycia szczęśliwym i poczucia szczęścia… Muzyka jest emocją i zaczyna cię pożerać. Musisz znaleźć tą miłość w środku siebie. Miłość była dla mnie muzyką, moją pierwszą miłością w życiu była muzyka. I jeśli nie mogę wyrażać siebie, szczerze, z tą miłością która jest we mnie, to nie jest dobrze… to nie jestem w dobrym miejscu.
M: To świetna odpowiedź. Apropos Twojej kariery solowej, czy masz w planach wydanie nowego albumu w przyszłości?
T: Tak. Właściwie zaczęliśmy powolutku produkować nowy album. Więc tak, teraz oczywiście nadal mam sporo koncertów do zagrania, aż do września mniej więcej będę w trasie. Muszę pisać teksty na nowy album. Zaczęłam pisać teksty we wrześniu (’24) i produkcja zaczęła się mniej więcej w tym samym czasie. Ale już zaczęliśmy, utwory sa gotowe. Tak, nadchodzi, nadchodzi. Jestem bardzo podekscytowana. Mam nadzieję, że pokochacie mój nowy album, ponieważ… myślę, że jest to bardzo, bardzo fajny album.
M: Och, świetna wiadomość. Okej, Tarja, kiedy zaczęłaś swoją karierę, wtedy w latach 90., nie było to popularne, aby ujrzeć kobiecą frontmankę zespołu heavymetalowego. Dzisiaj jest to dość częste. Więc jak to jest – zobaczyć po Twoim byciu w Nightwishu, jak wiele kobiet zdecydowało się zająć miejsce w muzyce metalowej? Wydaje mi się, że byłaś pionierką.
T: To wspaniałe widzieć tutaj tak wiele dziewcząt, ale wciąż jest miejsce na więcej! Wiesz, muszę przyznać, że wciąż czuję, że jesteśmy siostrami na tej metalowej scenie. Nigdy nie miałam problemu, kiedy ludzie mówią, och jesteś rywalką, rywalizujesz z tym czy tamtym… niee, nigdy? (śmiech) Jest tylko miłość i wsparcie, dużo komunikacji, jesteśmy naprawdę w kontakcie i mam wiele przyjaciółek w tym biznesie. Mamy wiele wspólnego. Ale muszę przyznać, że tak, to było bardzo samotne, ten początek mojej podróży. Pamiętam tylko jedno spotkanie z Anneke na jednym metalowym festiwalu, ona była drugą damską wokalistką na całym festiwalu oprócz mnie, spotkałam ją za ogrodzeniem i machałam jej wołając: świetnie widzieć inną kobietę! Ale to było, do cholery, bycie wszędzie jedyną kobietą wokalistką! Wiesz, taki był początek. To wciąż się zdarza, ale nie tak często, jak wcześniej.
M: Okej, jeszcze dwa pytania. Po pierwsze, ze wszystkich albumów z Nightwishem, jakie nagrałaś, pamiętam, że Once było grubszą sprawą…
T: I to mój ulubiony album! Wszystko na nim ma sens, był bardzo komfortowy, wiedzieliśmy wszyscy, co robimy. I mój wokal, to był ostatni album jaki nagrywałam z Nightwishem, ale to jest ten album, gdzie zaczynam czuć się swobodniej z moim wokalem, z moją emisją, emisją głosu pod heavy metal. Dla operowej wokalistki było to bardzo trudne i zajęło mi wiele lat, aby nauczyć się, jak to robić, bo byłam szkolona do śpiewu klasycznego, więc było to trudne, bardzo trudne. Ale tak się złożyło, że to mój ulubiony album. (śmiech)
M: To dobrze wiedzieć. Ostatnie pytanie, czy możesz zostawić wiadomość dla swoich brazylijskich fanów, czego mogą się spodziewać na nadchodzących koncertach?
T: Jestem taka szczęśliwa, naprawdę bardzo, bardzo szczęśliwa, że wracam do Brazylii, 4 występy tym razem, z nowymi utworami, nowym ustawieniem sceny, z orkiestrą smyczkową, również w São Paulo, i nie mogę się doczekać, aby was znowu zobaczyć. Dziękuję za wasze wsparcie i miłość, naprawdę to doceniam i do zobaczenia wkrótce!