Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 13 paź 2019, o 23:28




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2  >>
Autor Wiadomość
PostNapisane: 4 gru 2012, o 13:51 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lis 2012, o 22:36
Posty: 57
Nie zauważyłam wątku dotyczącego Martina, czyżby nie cieszył się wśród forumowiczów zbytnią sympatią?

Czyta ktoś, albo ogląda serial? Jeśli to drugie to niech jak najprędzej przestanie i zacznie czytać :P


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 gru 2012, o 14:18 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
Było już trochę dyskusji o sadze bodaj w temacie ogólnofantastycznym albo i ogólnoliterackim.

Nie bardzo rozumiem, czemu rezygnować z serialu - jest bardzo dobrze zrobiony i zagrany, ja go oglądam i czekam na 3 sezon mimo iż przeczytałem już wszystkie dostępne do tej pory 5 tomów. ;)

Ogólnie rzecz biorąc fajna saga, dobrze się czyta i ma naprawdę przemyślany, inteligentny scenariusz. Nie rozwaliła mnie na łopatki, Westeros nie jest moim ulubionym królestwem fantasy, ale z pewnością gdy ktoś ma duuuużo czasu (mimo że tomów jest dopiero 5/7, saga już jest dużo dłuższa od np. Mrocznej Wieży) to grzech ominąć.
Jeśli jednak czasu nie ma się do dyspozycji tak dużo, serial jest też dobrym sposobem poznania tej historii.

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 gru 2012, o 14:38 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lis 2012, o 22:36
Posty: 57
Z tym rezygnowaniem z serialu to bez przesady, myślałam raczej o tym, że najpierw jednak lepiej przeczytać. Ja osobiście uważam, że serial 'popsuł' klimat. Np. inne odczucia budzi biedny, przestraszony 14 letni chłopiec wysłany na mur, a inne praktycznie dorosły dwudziestoparoletni facet z tygodniowym zarostem :mrgreen: Emocje i wręcz brutalne oderwanie od rzeczywistości to to czego szukam w książkach. Jeśli ktoś tylko ogląda serial nie poczuje tego wszystkiego co przy czytaniu. Oczywiście to tylko moje zdanie, wiele osób może myśleć zupełnie inaczej i ja chętnie poznam opinie na ten temat z perspektywy innych osób. Serial powoli też oglądam, ale tak bardziej z ciekawości i "bo szkoda by było nie zobaczyć". Zrobiony jest dobrze, w końcu mają fundusze i tak świetnych aktorów jak np. Maisie Williams (według mnie sprawdza się w roli idealnie).

No, ale cóż moje podejście z rezerwą do serialu może wynikać z ogólnie sceptycznego podejścia do ekranizacji książek. Jestem zdecydowanie zwolenniczką wersji papierowych. Ekranizacja Harrego Pottera była przesądzającym czynnikiem, który ugruntował we mnie to podejście.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 gru 2012, o 15:25 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2011, o 20:23
Posty: 1107
Ja niestety popełniłam ten błąd, że najpierw obejrzałam serial i dopiero teraz wzięłam się za czytanie sagi. Jeszcze nie skończyłam pierwszego tomu, więc szerzej wypowiem się gdy będę już miała w głowie pełny obraz całości :)

Serialem jestem zachwycona, nie mogę się doczekać trzeciego sezonu, niemniej jednak zanim się rozpocznie chcę już zakończyć czytanie wszystkich dostępnych tomów sagi ;)

_________________
Hush... It's okay, dry your eye...Soulmate dry your eye, 'cause Soulmates Never Die...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 gru 2012, o 23:12 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 mar 2012, o 21:37
Posty: 186
Lokalizacja: Trójmiasto
Odkładałam oglądanie serialu dobre kilka miesięcy, bo "w końcu ta książka będzie w bibliotece" (nadal rozwala mnie długość kolejki, ja rozumiem, że hit, ale bez przesady). Potem doszłam do wniosku, że jednak najpierw obejrzę i... wciągnęło mnie. Nawet zmęczyłam ebooka (pierwszy tom), mimo że tego nienawidzę, bo do trzeciego sezonu było mi za daleko, a przecież musiałam wiedzieć teraz zaraz co będzie dalej (ech, te piękne plany). Właściwie nawet nie żałuję, że zaczęłam od serialu - biorąc pod uwagę moje ogarnięcie, nie dałabym rady najpierw z książką i z ilością bohaterów, a tak to teraz wszystko jest ładne i zrozumiałe. Aktualnie "czytam" drugi tom, tylko ciągle się irytuję, bo to takie grube, małe i do torby mi się nie mieści, a zwykle w domu mam tyle innych rzeczy do zrobienia, że na czytanie już brakuje czasu... Ale staram się i nadal wierzę, że przeczytam wszystko zanim zacznie się trzeci sezon.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 gru 2012, o 15:19 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lip 2012, o 16:33
Posty: 100
Lokalizacja: Łódź
Bez wahania mogę powiedzieć, że to jedna z moich ulubionych serii. Najfajniejsza jest chyba ta nieprzewidywalność i w niektórych przypadkach naprawdę zaskakujące zwroty akcji, które Martinowi wychodzą nad wyraz dobrze :D Momentami aż musiałam odkładać książkę na jakiś czas, żeby ochłonąć, bo tam się czasem takie rzeczy dzieją, że aż się człowiekowi robi ciemno przed oczami...
Poza tym podobają mi się też bohaterowie - mają dość skomplikowane osobowości i większość z nich trudno jest podzielić w kategorii "dobry/zły". Moim zdaniem jest to bardzo dużym plus, bo osobiście męczą mnie już skrajnie dobrzy superbohaterowie ratujący wszystko na swojej drodze i ci skrajnie źli, nienawidzący całego świata.

Serial według mnie też jest bardzo dobry, chociaż te rozbieżności pojawiające się od drugiego sezonu, zaczynają mnie trochę niepokoić - nie chciałabym, żeby to popsuli. Mimo to i tak czekam z niecierpliwością na trzeci sezon ;]

_________________
"Feeling lonely and content at the same time
I believe, is a rare kind of happiness
"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 cze 2013, o 21:35 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, o 07:44
Posty: 3304
Lokalizacja: Warszawa
Skończyłem nie tak całkiem dawno czytać ostatnią wydaną do tej pory część, tak więc wypadałoby coś napisać. Pierwsze trzy części to dla mnie absolutna czołówka wszystkiego, co do tej pory czytałem - rozmach, a przy tym spójność świata, wartka akcja, niesamowite zwroty akcji, świetny humor i genialny język. Niestety, Uczta dla wron oraz w szczególności Taniec ze smokami okazały się już sporymi zawodami. Rozmach, który mi do tej pory imponował, po trzeciej części okazał się odrobinę przytłaczający - w jaki sposób autor zamierza połączyć losy wszystkich bohaterów i doprowadzić fabułę do jakiegoś sensownego zakończenia pozostaje dla mnie tajemnicą... W Uczcie dla wron trochę irytowała mnie nieobecność moich ulubionych postaci (Jona, Tyriona oraz Daenerys) w związku z czym z tym większym zapałem zabierałem się Taniec ze smokami i pewnie dlatego w przypadku tego tomu mój zawód okazał się największy. Niby styl autor ma nadal świetny, ciągle powala szczegółowość opisów i dbanie o spójność, ale w niczym to nie łagodzi prostego faktu, że w tej książce najzwyczajniej w świecie się nic nie dzieje... Połowa bohaterów gdzieś płynie lub wędruje (po całej lekturze należy dodać, że robią to w sposób dosyć nieudolny, gdyż prawie nikomu w efekcie nie udaje się dotrzeć na miejsce), a reszta albo siedzi po zamkach, gdzie pije wino oraz zajada się niesamowitymi potrawami, których szczegółowymi opisami autor raczy nas z uporem maniaka, albo ugania się za smokami... Sytuacji nie ratują nowe postacie, które co prawda wprowadzają powiew świeżości, ale po pewnym czasie zaczynają powoli nużyć. Jedynie rozdziały pisane z perspektywy Jona były naprawdę porywające, co w sumie nie powinno dziwić, gdyż w moim mniemaniu jest to postać, która zawsze posiadała największy potencjał. Po drugiej stronie medalu znajduje się za to Cersei, której potencjał został moim zdaniem zupełnie zmarnowany. Gwoździem do trumny jest dla mnie także zakończenie - kilka sporych cliffhangerów to brzydkie zagranie ze strony autora, szczególnie biorąc pod uwagę, że na kolejny tom przyjdzie poczekać nam kilka ładnych lat. Mimo wszystko, ciągle czekam z niecierpliwością...

_________________
ONLY QUITTERS QUIT!!!
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 lip 2013, o 16:22 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 gru 2008, o 19:09
Posty: 2917
Lokalizacja: Wawka
Mając wreszcie sporo czasu na czytanie i to czytanie czegoś, co nie ma więcej niż 150 lat, zachęcana przez wielu znajomych, bombardowana zewsząd kwejkami i słysząc wiele pochwał na jej temat, sięgnęłam w końcu po pierwszy tom sagi, "Grę o tron".
Napiszę od razu, bo nie chce mi się nad tym rozwodzić:
nuda, przeciętność, fabuła ciągnąca się jak flaki z olejem, przewidywalność, w większości nieciekawi bohaterowie (najmniej ziewałam jedynie przy Jonie, Daenerys i Aryi), historia stara jak świat (walki o władzę, sojusze i intrygi? bitch, please) z dodatkiem paru elementów fantastyki (już "Ballady i romanse" są bardziej fantastyczne) - smoki? w co drugim fantasy; olbrzymy - hah; Inni - mhhrroczni jak kimka; i co tam jeszcze "czyha" za Murem. Jedynie te zombie z niebieskimi oczami mi się spodobały nawet.

Na plus mogę zaliczyć Martinowskie opisy - tu należy mu się pochwała. Są szczegółowe, plastyczne, ale nie przytłaczają swoją objętością. Idealne do scenariuszy. Pozwalają lepiej wykreować sobie w głowie obraz akcji.


Serialu nie oglądałam. Może zacznę I sezon, ale jak mnie zanudzi tak jak książka, to chyba nie będę się męczyć z kontynuacją.


Ok, wypowiedziałam się. Teraz czekam na hejty :D

_________________
Manogerls newer sikajoooooom! :D
Daviduzz napisał(a):
Jak będzie straszna pogoda, lało, wiało, duszno i porno :)

VAGINAERUM! A DREAM EMPORIUM!

Turn loose the bladder and piss calm.

Rise of Perła and Gomorrah!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 lip 2013, o 21:13 
Wishmaster

Dołączył(a): 16 lut 2013, o 19:10
Posty: 268
PannaKabaczkowa napisał(a):
fabuła ciągnąca się jak flaki z olejem
historia stara jak świat (walki o władzę, sojusze i intrygi?
Na plus mogę zaliczyć Martinowskie opisy - tu należy mu się pochwała. Są szczegółowe, plastyczne, ale nie przytłaczają swoją objętością. Idealne do scenariuszy. Pozwalają lepiej wykreować sobie w głowie obraz akcji.
Ok, wypowiedziałam się. Teraz czekam na hejty :D

Tak ogólnie to się zgadzam - utknęłam w połowie drugiego tomu i za cholerę nie mogłam ruszyć dalej, więc dałam sobie spokój. W sumie jest to nudne, o ile w pierwszym tomie coś się działo, o tyle drugi jest już strasznie przegadany, a patrząc na trzeci sezon, to trzecia część jest pod tym względem jeszcze gorsza.

Z tymi opisami to racja - tylko w serialu nie muszę ich czytać, więc podoba mi się o wiele bardziej.

PannaKabaczkowa napisał(a):
Inni - mhhrroczni jak kimka

Hah, zajebiste porównanie <3


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 lip 2013, o 20:54 
Over the hills and far away
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sty 2012, o 21:57
Posty: 432
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
PannaKabaczkowa napisał(a):
Inni - mhhrroczni jak kimka

Wydaje mi się, że to Ty namawiałaś Kimkę na corpsepaint i chciałaś zostać jej mentorką, doradzać jej itp. :)
A sagi nie czytałem i serialu ..też nie oglądałem. Instynktownie czuję słuchając też znajomych, że będzie to strata czasu, ale jak nie będzie co poczytać to może.

_________________
Jeśli to dla ciebie ważne, znajdziesz sposób.
Jeśli nie, znajdziesz wymówkę.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lip 2013, o 17:35 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 gru 2008, o 19:09
Posty: 2917
Lokalizacja: Wawka
rh32 napisał(a):
PannaKabaczkowa napisał(a):
Inni - mhhrroczni jak kimka

Wydaje mi się, że to Ty namawiałaś Kimkę na corpsepaint i chciałaś zostać jej mentorką, doradzać jej itp. :)

hihihihihihihihi xD Cały czas liczę, że coś mi z tego wyjdzie xD I że rezultaty obejrzę na jej videoblogu.

_________________
Manogerls newer sikajoooooom! :D
Daviduzz napisał(a):
Jak będzie straszna pogoda, lało, wiało, duszno i porno :)

VAGINAERUM! A DREAM EMPORIUM!

Turn loose the bladder and piss calm.

Rise of Perła and Gomorrah!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lip 2013, o 19:30 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
No nie. O ile mogę się zgodzić z rozwlekłą fabułą, to zarzuty o nieciekawe postacie czy przewidywalność fabuły wynikać mogą tylko z faktu, że znasz zaledwie początek tej historii. Z czasem, gdy książki przestają być "starkocentryczne" mnóstwo postaci zyskuje na głębi i niebanalności (osobiście BARDZO lubię całą trójkę rodzeństwa Lannisterów, nie tylko ulubieńca publiczności Tyriona). Natomiast jeśli idzie o zwroty akcji, to honestly, nie przypominam sobie lepszego pod tym względem dzieła fantastycznego. Seria wymyka się kilkukrotnie utartym konwencjom w tak bezczelny sposób, że fani czuli się wręcz oszukani (sam zamknąłem książkę w pewnym momencie trzeciego tomu, stwierdziwszy "no ale to o czym do cholery cala ta seria jest, skoro stało się to, co się stało?" - tak, mówię o red wedding). Fabuła oparta o intrygi w walce o tron nie pretenduje do oryginalnej - Martin jasno mówił, że wzorował się mocno na historycznej Wojnie Dwóch Róż - ale skala tej opowieści, ilość sił wplątanych w intrygę i fakt, że nie ma tu głównych bohaterów sprawiają, że rozwój fabuły obserwuje się z rosnącą frajdą.

Żeby nie było, nie idę tak daleko jak niektórzy i nie twierdze, że Pieśń Lodu i Ognia to najlepsza rzecz jaka przytrafiła się fantastyce od czasu Władcy Pierścieni. Ja to traktuję jako bardzo zacne, pieczołowicie zaprojektowane, przemyślane i dobrze napisane czytadło z popularnego dziś nurtu fantasy-które-nie-chce-być-baśniowe; ot, lepsza wersja rodzimego "Wiedźmina".

PS Serial jest na tyle dobry, że jeśli ktoś nie ma czasu/chęci na przebijanie się przez tego wielotysięcznostronicowego molocha, może śmiało sięgnąć po adaptację. Nie jestem pewien czy to nawet nie jest lepszy sposób, by poznać tę historię.

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 paź 2014, o 19:05 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2011, o 20:23
Posty: 1107
Wreszcie przeczytałam!

Miałam problemy gdy trafiłam na jakiś nudny fragment i musiałam akurat w tej samej chwili przerwać czytanie i zająć się czymś ważniejszym, to potem nie mogłam nawet tygodniami do tego wrócić.

No ale po skończeniu Tańca ze Smokami mam okropnego książkowego kaca i ogromny niedosyt. Teraz snuję teorie spiskowe kto z kim i dlaczego w kolejnej części ;D Posnuje ktoś ze mną? :D

_________________
Hush... It's okay, dry your eye...Soulmate dry your eye, 'cause Soulmates Never Die...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 paź 2014, o 21:25 
Wishmaster
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lis 2011, o 15:58
Posty: 295
Lokalizacja: Biała Podlaska
U mnie było trochę podobnie. Przeczytanie całej sagi ogólnie zajęło mi sporo czasu, głównie przez wątek Daenerys - czasami po prostu odkładałem książkę i wracałem do niej dopiero na drugi dzień, tak mnie męczyły przygody Matki Smoków :D. Ale, żeby nie było, w wątkach innych też czasami wiało taką nudą, że odechciewało mi się czytać.

Ale tak poza tym saga Martina jest znakomita, i to czym napisałem wyżej jest dla mnie chyba jej jedyną wadą :).

_________________
From the Dawn of Time we came, moving silently down through the centuries, living many secret lives, struggling to reach the Time of the Gathering, when the few who remain will battle to the last. No one has ever known we were among you, until now.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 paź 2014, o 22:20 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2011, o 20:23
Posty: 1107
Mnie zawsze nudził wątek Stannisa i nie mogłam przebrnąć przez początek "Uczty dla wron" (akcja z Mokrą Czupryną i Królewskim Wiecem).

W ogóle to obraziłam się na serial, że tak bardzo sprofanowali Ashę Greyjoy :/ W książce wyobrażałam sobie ją dokładnie tak -> http://fc04.deviantart.net/fs71/f/2012/ ... 5a680y.jpg a w serialu dość, że zmienili jej imię (po kiego grzyba?), to jeszcze wygląda jak stereotypowa feministka ;_;

Wkurzał mnie też wątek Aryi w "Tańcu ze Smokami". Jak jeszcze wędrowała sobie z Ogarem to było wszystko fajnie, kapitalny duet, ale później ciężko było się wkręcić mimo to, że wydawało się to wszystko ciekawe.

No a teraz będą mnie męczyły dalsze losy Jona Snow i Młodego Gryfa!

<nie wiem na ile tu można spoilerować. Może jakiś "spoiler alert" w nazwie wątku?>

_________________
Hush... It's okay, dry your eye...Soulmate dry your eye, 'cause Soulmates Never Die...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron