Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 15 paź 2019, o 09:37




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2  >>
Autor Wiadomość
PostNapisane: 12 paź 2005, o 18:34 
From Wishes to Eternity
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 16:25
Posty: 234
Lokalizacja: Rawicz
Jak kila-naście-dziesiąt tysięcy młodych ludzi, w tym roku czeka mnie matura . Oczywiście deklaracje juz złożone. Jako temat matury ustnej z polskiego wybrałem temat: "Różne ujęcie demonów i czarownic w literaturze". Z pozoru temat wydaje się prosty. Niestety czym dłużej nad nim się zastanawiam, tym wydaje mi się trudniejszy. Na poczatku chciałem go "ugryźć" ze strony literatury fantasy (Sapkowski, Pratchet - bez względu na to jak się to pisze). Teraz niestety naszły mnie watpliwości. I nie wiem czy wziąść się za literaturę fantasy czy literature "klasyczną". Musze zdecydowac się na 3-4 pozycje i tu pojawia się problem. Macie może jakies sugestie??

_________________
There is the wish in the night to be better... to could fight....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 paź 2005, o 08:38 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 maja 2005, o 19:18
Posty: 200
Lokalizacja: skądśtam
ech, na to pytanie będzie ci musiała przede wszystkim odpowiedzieć Stokrotka, jako Fachowiec...
IMHO jeśli już piszesz taki temat to nie możesz całkiem pominąć literatury fantasy. ale z drugiej strony przy fantasy ryzykujesz, że egzaminatorzy nie będą mieli pojęcia o czym mówisz, a to chyba też niedobrze :wink:
ja bym pewnie wybrała ze 2-3 klasyków (Mickiewicz, Sienkiewicz, te sprawy, zresztą ty wiesz lepiej :)).
z fantastyki do tego tematu polecam "Narrenturm" i "Bożych bojowników" Sapkowskiego - do tego tematu są po prostu idealne, i świetne książki poza tym :P. Pratchetta chyba raczej nie bo jest mało reprezentatywny, poza tym mało kto go traktuje poważnie :wink:. ale może jednak...? jak chcesz coś bardziej oryginalnego to jest jeszcze Brzezińska i jej "Opowieści z Wilżyńskiej Doliny" i "Wody głębokie jak niebo" albo "Czas wiedźm" Diaczenki, ale to raczej takie mało znane jest...
i jak by na to nie patrzeć, 3-4 książki to strasznie mało :(

_________________
Mirror, mirror on the wall
true hope lies beyond the shore
you're a damned kind, can't you see
that tomorrow bears insanity


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 paź 2005, o 08:54 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Hmmmmmm... Ja na razie wstępnie, dziś może uda mi się przeprowadzić głębszy rekonesans, więc coś jeszcze pewnie dopiszę.
Zgodzę się z Jagódką: fantasy bym jednak nie pomijała. Ale o tym za chwilę. Co do tzw. klasyki... Hmmmm... Jeśli chodzi o autorów wymienionych przez Jagódkę... Sienkiewicz... eee, to najwyżej tylko epizod Horpyny w "Ogniem i mieczem", więc chyba nie warto się w to bawić. Z Mickiewicza kojarzy mi się ewidentnie tylko "Dziadów cz.2". Jakkolwiek, przyznam szczerze, że pierwsze moje skojarzenia w tym wypadku to pozycje z literatury światowej, konkretnie "Makbet" Szekspira i "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa. A wracając do fantasy: z Pratchetta jednak bym nie rezygnowała, wystarczyłoby tu wziąć którąkolwiek książkę z cyklu o wiedźmach ("Trzy Wiedźmy", "Wyprawa Czarownic", "Panowie i Damy"... hmmmm, Jagódko, dopisz, jeśli coś pominęłam). Może i nie traktuje się go poważnie jako autora, ale przedstawienie czarownic jest bardzo interesujące i, nazwijmy to, innowacyjne ;), choć czerpie z tradycji ile wlezie. Dalej: podpisuję się pod propozycją obydwu książek Brzezińskiej: pierwsza to właśnie głównie czarownica, a druga — demony i magia. A poza tym kawałek naprawdę dobrej literatury imho :). A co do Sapkowskiego, to niewątpliwie "Narrenturm"; "Boży Bojownicy" już niekoniecznie, bo tam już trochę mniej interesującej nas tematyki... No i to by było na tyle na razie... Jak jeszcze coś zoczę, to na pewno dam znać :).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 paź 2005, o 09:01 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Percy - Pratchett!

Percy, czy jest takie oficjane wymaganie, że muszą być 3-4 książki? Myślę, że nie możesz pominąć lit fantasy, ale i nie możesz się do niej ograniczyć. Zgadzam się z Jagódką - powinno być to wywazone. Do wspomnianych przez nią klasyków koniecznie dorzuc czarownice Szekspira (Macbeth) - nie możesz ich pominąć, to już archetyp czarownic, a nie jakaś tam wizja. I tutaj mógłbyś później z powodzeniem wykorzystać Wiedźmy w Pratchecie (Trzy Wiedźmy, Wyprawa Czarownic, Panowie i damy, Równoumagicznienie, Maskarada) - bo to jawna, i zresztą bardzo dobra parodia Szekspira.

Na Twoim miejscu nie przejmowałabym się zbytnio tym, czy komisja wie coś o fantasy, czy nie. Jeśli wykażesz tutaj dużą wiedzę i zaangażowanie (a nie zapomnisz o klasykach), to moim zdaniem, nic ci nie grozi, a co najwyżej komisja wyjdzie na ignorantów - ale nie mogą Cię potępiać za to, że masz szerokie zainteresowania. Uważam, że jeżeli polonista nie zna chociażby dzieł największych pisarzy fantasy to jest ignorantem, bo nie można udawać, że np Sapkowski (to już zdecydowanie najgłośniejsze nazwisko) nie istnieje i być jak koń, któremu na oczy założono klapki lit. klasycznej (a takie przypadki istnieją, żeby nie szukać daleko na wydziale polonistyki w Łodzi) Nie trzeba studiować, pisać prac, specjalizować się w fantasy jeśli jest się naucz / wykładowcą, ale zwyczajnie WYPADA coś na ten temat wiedzieć.

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 paź 2005, o 16:07 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 maja 2005, o 19:18
Posty: 200
Lokalizacja: skądśtam
Stokrotka z Dolin napisał(a):
Zgodzę się z Jagódką: fantasy bym jednak nie pomijała. Ale o tym za chwilę. Co do tzw. klasyki... Hmmmm... Jeśli chodzi o autorów wymienionych przez Jagódkę... Sienkiewicz... eee, to najwyżej tylko epizod Horpyny w "Ogniem i mieczem", więc chyba nie warto się w to bawić.

o to mi chodziło. i uważam, że sporo można powiedzieć o tym epizodzie. chociaż przy 3-4 książkach może i faktycznie...
Stokrotka z Dolin napisał(a):
Z Mickiewicza kojarzy mi się ewidentnie tylko "Dziadów cz.2". Jakkolwiek, przyznam szczerze, że pierwsze moje skojarzenia w tym wypadku to pozycje z literatury światowej, konkretnie "Makbet" Szekspira i "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa.

jasne. :D
Stokrotka z Dolin napisał(a):
A wracając do fantasy: z Pratchetta jednak bym nie rezygnowała, wystarczyłoby tu wziąć którąkolwiek książkę z cyklu o wiedźmach ("Trzy Wiedźmy", "Wyprawa Czarownic", "Panowie i Damy"... hmmmm, Jagódko, dopisz, jeśli coś pominęłam). Może i nie traktuje się go poważnie jako autora, ale przedstawienie czarownic jest bardzo interesujące i, nazwijmy to, innowacyjne ;)

wiesz, stokrotko, spotkałam się już z przypadkami jednostek które Pratchetta nie tylko nie lubią, ale wręcz nienawidzą i uważają go za grafomana uprawiającego seryjną produkcję książek dla kasy. to szczęśliwie rzadkie, ale się zdarza :(. a już na pewno spora grupa ludzi "poważnych" ( :roll: ) uważa jego książki za literaturę w sam raz do tramwaju czy do szkoły pod ławkę - fajne, dowcipne, ale nie ma się nad czym zastanawiać :(. do tego autora trzeba mieć przede wszystkim sporo poczucia humoru, i to dość specyficznego, i dlatego cytowanie go na egzaminie może być dość ryzykowne. ja bym tego nie robiła. w końcu dobre wrażenie trzeba zrobić. :P
no chyba żeby potrakotwać go tak jak napisała tiamat - jako parodię z Szekspira.
tiamat napisał(a):
Uważam, że jeżeli polonista nie zna chociażby dzieł największych pisarzy fantasy to jest ignorantem, bo nie można udawać, że np Sapkowski (to już zdecydowanie najgłośniejsze nazwisko) nie istnieje i być jak koń, któremu na oczy założono klapki lit. klasycznej (a takie przypadki istnieją, żeby nie szukać daleko na wydziale polonistyki w Łodzi) Nie trzeba studiować, pisać prac, specjalizować się w fantasy jeśli jest się naucz / wykładowcą, ale zwyczajnie WYPADA coś na ten temat wiedzieć.

oj, zapominasz, jaka się opinia ciągnie za literaturą fantasy. niektórzy poważni ludzie (nie lubię poważnych ludzi :wink: ) uważają ją za coś w rodzaju i na poziomie harlequinów i że po prostu NIE WYPADA tego czytać ( :roll: ). niektórym z nich chętnie bym przyłożyła w głowę Silmarillionem ale co poradzisz? :cry:
nie, to wcale nie znaczy, że uważam ludzi którzy nie czytają fantasy za głupich (ani nic w tym rodzaju!!!), chodzi mi tylko o podejście niektórych z nich do tematu :(
ech, ponarzekałam sobie na rzeczywistość :P. a z maturą mój czarny pesymizm nie ma nic wspólnego oczywiście. żałuję tylko że jak ja zdawałam to nie było takich tematów :P :P :P

_________________
Mirror, mirror on the wall
true hope lies beyond the shore
you're a damned kind, can't you see
that tomorrow bears insanity


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 paź 2005, o 18:12 
From Wishes to Eternity
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 16:25
Posty: 234
Lokalizacja: Rawicz
jeżeli chodzi o to czy komisja będzie znała literaturę która wskażę, czy nie, to nie musze się martwić bo oni mja obowiązek przeczytac książki na które wskaże. Co do Pratchetta... wiem ze w swoich książkach przedstawił zorwój dychowy podążajacy ścieżka Thelemy. Kiedys nawet próbowałem zabrać się za jego utwory, ale nie wydały mi się zbyt przyjemne.

Jezeli chodzi o literturę klasyczną to obowiązkowo "Dziady" i "Makbet" i to nie podlega dyskusji.

W sumie własnei ze względu na Sapka stworzyłem ten temat. Wiem że porusza on takie teamty, ale jego twórczośc jest dość spora a ja nie mam czasu na przerobienie wszystkich ksiażek i miaem nadzieję, że mi pomożecie wybrać te najbardziej reprezentatywne.

Co do tego limitu 3-4 utworów. W regulaminie matury neima limitu utworów, ale ze wzgledu na ograniczenie czasowe polonistka zaproponowała nam ograniczenie sie do takiej ilości ksiżek, bowiem jej zdaniem lepiej opracować żetelnie mniej utworów niż zrobić duuużą listę i zrobic do niedokładnie

_________________
There is the wish in the night to be better... to could fight....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 paź 2005, o 18:20 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Cytuj:
W sumie własnei ze względu na Sapka stworzyłem ten temat. Wiem że porusza on takie teamty, ale jego twórczośc jest dość spora a ja nie mam czasu na przerobienie wszystkich ksiażek i miaem nadzieję, że mi pomożecie wybrać te najbardziej reprezentatywne.


Skoro mowa o czarownicach - to NARRENTURM. Zdecydowanie!

Cytuj:
polonistka zaproponowała nam ograniczenie sie do takiej ilości ksiżek, bowiem jej zdaniem lepiej opracować żetelnie mniej utworów niż zrobić duuużą listę i zrobic do niedokładnie


Zgadzam się.

Masz juz więc Makbeta, Dziady, Narrenturma - i nie pomijałabym Brzezińskiej (Zbójecki gościniec, Żmijowa Harfa, Opowieści z Wilżyńskiej Doliny) - tam jest dopiero mnóstwo na temat czarownic, czarów, czarowania...

Powodzenia, Percy. Chętnie pomożemy gdybyś potrzebował pomocy. Aha, temat jest genialny i, podobnie jak Jagódka, żałuje, że nie było podobnych jak my zdawałyśmy maturę.

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 paź 2005, o 18:48 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 maja 2005, o 19:18
Posty: 200
Lokalizacja: skądśtam
Percy_Bent napisał(a):
jeżeli chodzi o to czy komisja będzie znała literaturę która wskażę, czy nie, to nie musze się martwić bo oni mja obowiązek przeczytac książki na które wskaże.

patrz, nawet o tym nie wiedziałam. ależ to jest piękne! :D :D

Cytuj:
Co do Pratchetta... wiem ze w swoich książkach przedstawił zorwój dychowy podążajacy ścieżka Thelemy.

:shock: :shock: :shock:
co przedstawił...? :P

Cytuj:
W sumie własnei ze względu na Sapka stworzyłem ten temat. Wiem że porusza on takie teamty, ale jego twórczośc jest dość spora a ja nie mam czasu na przerobienie wszystkich ksiażek i miaem nadzieję, że mi pomożecie wybrać te najbardziej reprezentatywne.

tak jak napisała tiamat - o czarownicach i demonach stanowczo Narrenturm!

Cytuj:
Co do tego limitu 3-4 utworów. W regulaminie matury neima limitu utworów, ale ze wzgledu na ograniczenie czasowe polonistka zaproponowała nam ograniczenie sie do takiej ilości ksiżek, bowiem jej zdaniem lepiej opracować żetelnie mniej utworów niż zrobić duuużą listę i zrobic do niedokładnie

jest w tym racja, niestety. :cry:
jeszcze raz powodzenia!!! no ale właściwie na życzenia będzie jeszcze czas...


PS - przemyśl jeszcze "Mistrza i Małgorzatę".
PS2 - i Brzezińską

no dobra, już się zamykam. :wink:

_________________
Mirror, mirror on the wall
true hope lies beyond the shore
you're a damned kind, can't you see
that tomorrow bears insanity


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 paź 2005, o 19:16 
From Wishes to Eternity
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 16:25
Posty: 234
Lokalizacja: Rawicz
Wiedźma Jagódka napisał(a):
Cytuj:
Co do Pratchetta... wiem ze w swoich książkach przedstawił zorwój dychowy podążajacy ścieżka Thelemy.

:shock: :shock: :shock:
co przedstawił...? :P


Wybacz chodziło o rozwój duchowy... To jest pojęcie zaczerpnięte z magii i tak w skrócie oznaczatyle co rozwój swojej mocy duchowej przez oddziaływanie na wszystkie poziomy świadomości oraz astral, co w efekcie daje zwiększenie swojej energii duchowej, oraz pozwala lepiej nad nią panować. Scieżka thelemy to jeden ze sposobów takiego rozwoju.



Oj chyba nic nie uprościłem:( i wyszedł mi niezrozumiały dla was bełkot:(

_________________
There is the wish in the night to be better... to could fight....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 paź 2005, o 19:47 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 maja 2005, o 19:18
Posty: 200
Lokalizacja: skądśtam
Percy_Bent napisał(a):
Wiedźma Jagódka napisał(a):
Cytuj:
Co do Pratchetta... wiem ze w swoich książkach przedstawił zorwój dychowy podążajacy ścieżka Thelemy.

:shock: :shock: :shock:
co przedstawił...? :P


Wybacz chodziło o rozwój duchowy... To jest pojęcie zaczerpnięte z magii i tak w skrócie oznaczatyle co rozwój swojej mocy duchowej przez oddziaływanie na wszystkie poziomy świadomości oraz astral, co w efekcie daje zwiększenie swojej energii duchowej, oraz pozwala lepiej nad nią panować. Scieżka thelemy to jeden ze sposobów takiego rozwoju.



Oj chyba nic nie uprościłem:( i wyszedł mi niezrozumiały dla was bełkot:(


he he, znając Pratchetta, właśnie o bełkot chodziło... :wink:
chociaż nie pamiętam ścieżki Thelemy :(

_________________
Mirror, mirror on the wall
true hope lies beyond the shore
you're a damned kind, can't you see
that tomorrow bears insanity


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sty 2006, o 20:31 
From Wishes to Eternity
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 16:25
Posty: 234
Lokalizacja: Rawicz
poszukując (w dalszy ciągu_ lektur do mojego tematu spotkałem sie z książkę "Demon i panna Prym" autorstwa Paulo Coelho. Cy ktos może czytał ta książkę?? CZy mógłby mi ją przyblżyć?? bowie informację które znalazłem w księgarniach internetowych nie daja mi zbt wiele informacji, a nie mam teraz czasu by czytać coś, co później mi sie nie przyda...

_________________
There is the wish in the night to be better... to could fight....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 mar 2006, o 17:44 
From Wishes to Eternity
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 16:25
Posty: 234
Lokalizacja: Rawicz
w piatek podałem profesorce bibliografię do mojej matury ustnej.
Na skutek poszukiwań wyłoniłem 3 pozycje na których zamierzam oprzec mój wywód. Są to:
"Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa
"Narenturm" Sapkowskiego
"Historyk" Elizabeth Kostovej.

Z Bułhakowa polonistka już mnie sprawdzała. W piątek po oddzniu bibliografii poruszyła tmat wątku diabelskiego w tejże książce( akurat ją przerabiamy) i oczywiście zostałem gruntowne z niej przepytany, W efekcie czego poprowadziłem 40 minutowy wyklad na tmat diabła i sposob jgo ukazania w "MiM". Niestety polonistka nie podjęła ze mna polemiki na ten temat(czyżby brak wiadomości o diable??) ograniczała się do pytan o kolejne postaci ukazane w powieści:(

_________________
There is the wish in the night to be better... to could fight....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 gru 2008, o 21:31 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 21:55
Posty: 4677
Lokalizacja: Ruda Śląska
Myślę, że cały temat mogę podpiąć pod "Literaturą grozy", bo nie chce tworzyć nowego tematu.

A chciałem to zrobić, by pogadać o Wielkim Mistrzu Grozy, którym nie jest ani Poe, ani Masterton, ani King, ani Braian Stoker, ani Mary Shelley, ani Annie Rice.
Dla mnie bezdyskusyjnie najlepszym przelewaczem trwogi, klimatu, strachu i grozy na papier jest niejaki Howard Phillips Lovecraft, nazwisko mylące, ale twórczość broni się sama.

Obrazek

Twórca mitologii Cthulhu i wielu, wielu innych dzieł, dłuższych i krótszych. Aktualnie studiuję "Coś na progu", wczoraj blady na twarzy przeczytałem pierwsze opowiadania i... krew mu puściła z nosa. Jak będe czytał dalej to mogę dostać zawału, albo wylewu do mózgu.

_________________
[o Anneke van Giersbergen]Kolejna artystka? ; P Skad onA wogole jest zNana i czy jej wokal dorownuje do znanych piosenkarek(...)
Nightwishman89

(...)skonczmy ta farse i wrócmy do normalnych metalowych tematów.
Co lepsze pieszczocha czy karwasz?

kimka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2008, o 14:42 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 maja 2008, o 07:02
Posty: 1024
Lokalizacja: Nowa-Huta
Ja mam takie pytanko, czy kojarzycie taką autorkę Andre Norton i jej cykl "Świat czarownic" Bo w sumie jak porządkowałem książki, to się natknąłem na tę sagę, popatrzyłem i chyba brakuje mi jednego tomu, ale pytam, bo nie wiem czy warto zacząć czytać? Najlepsze jest to że pierwszy tom, powstał tylko 10 lat po Władcy Tolkiena.

_________________
Coście skurwysyny uczynili z tą krainą...


Ostatnio edytowano 29 gru 2008, o 14:45 przez k4jz3r, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2008, o 16:27 
Wishmaster
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2007, o 19:28
Posty: 261
Ja czytałam coś tam Andre Norton i to chyba nawet z cyklu, ale za cholerę nie pamiętam co.

A jak nie pamiętam, to znaczy, że nie wzbudziło we mnie ani specjalnego entuzjazmu, ani też wyraźnej niechęci, bo bym zapamiętała wtedy xD

Więc zapewne uznałam to za przeciętne. Ale mnie teraz zaciekawiłeś, pójdę poszperać w bibliotece, może coż znajdę i sobie poprzypominam xD

O! Czytałam 'Rok jednorożca' na bank xD I pamiętam tyle tylko, że w tym nie było ani słowa o jednorożcu XD

_________________
Cytuj:
Arcasto:
ok, dopisuje to do listy wyzwań - maraton, triatlon, znaleźć się w podpisie Dim


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron