Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 15 paź 2019, o 23:22




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  >>
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lut 2008, o 16:50 
Imaginaerum

Dołączył(a): 14 mar 2007, o 17:38
Posty: 2452
Lokalizacja: Olsztyn
No faktycznie. Więc pani profesor z żywienia zapomniała, że kazała nam przeczytać Folwark Zwierzęcy (zresztą budowe świni bedziemy mieli dopiero pod koniec roku) a ja już zaczęłam czytać... za 10 lat napisze w temacie " Książki, które śnią się wam po nocach" podręxcznik dla kandydatów na wyższe uczelnie Fizyczne pana Kamińskiego. Cholera zaliczam na celująca i ciśnie mnie... gadzina jedna... gdyby nie fakt iż fizyke lubię, to żuciłabym to w diabły.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 mar 2008, o 12:35 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 maja 2005, o 18:10
Posty: 188
Lokalizacja: Kraków
"Chłopcy z Placu Broni" - Ferenca Molnara ... to moj numer 1, pelno pieknych wspomnien zwiazanych z ta ksiazka, mam ja z reszta do tej pory i nigdy sie jej nie pozbede :)

_________________
a dreamy-eyed child staring into night
on a journey to storyteller`s mind .....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 mar 2008, o 13:57 
Imaginaerum

Dołączył(a): 14 mar 2007, o 17:38
Posty: 2452
Lokalizacja: Olsztyn
Wiem gdzie stoi na półce zarówno w gimnazjum, jak i w podstawówce, ele jakos nigdy nie naszło mnie na czytanie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 mar 2008, o 02:31 
Over the hills and far away
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2005, o 21:11
Posty: 519
Lokalizacja: zewsząd
Piękna książka... gdy zakończenie przyniosło ze sobą śmierć Nemeczka, pierwszy raz chyba zastanawiałam się z taką jasnością nad tym, jakiż świat jest straszny i niesprawiedliwy. Ta książka łaziła za mną tygodniami i męczyła po prostu myśleniem o ludziach. Bardzo ją za to szanuję.

_________________
The Child, bless thee & keep thee forever...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 mar 2008, o 16:19 
Century Child
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lut 2008, o 21:09
Posty: 612
Lokalizacja: Streets
A my ją rok temu jako lekturę mieliśmy...Jakoś jej nie skończyłam ( jeśli przeczytanie pierwszej strony można nazwać rozpoczęciem...) .Tak jak Mitologii i tego obcego...Brzydkiego kaczątka,w którejś z klas 1-3 :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 kwi 2008, o 22:17 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 wrz 2007, o 07:44
Posty: 3304
Lokalizacja: Warszawa
Szczerze powiedziawszy to nie pamiętam nawet tytułu pierwszej książki, którą naprawdę uwielbiałem, za to mam jakieś przebłyski, iż opowiadała ona o dziewczynce (bodajże Karolci :) ), która posiadała magiczny klejnot, dzięki któremu mogła spełniać swoje życzenia- książkę przeczytałem parenaście razy, pierwszy raz gdy miałem coś koło 6 lat (pamiętam, bo wtedy akurat dopiero uczyłem się tego fachu :) ). Później bodajże w III klasie przeczytałem "W pustyni i w puszczy", strasznie mi się spodobało i gdy poprosiłem bibliotekarkę o coś podobnego ta wskazała mi na półkę z książkami Julesa Verne... Przepadły mi dobre 2 lata życia :) . W gimnazjum miałem okres głupawki i nie czytalem wogóle, natomiast w liceum przerobiłem prawie całego Mastertona, sporą część Kinga i zacząłem Ludluma i spółkę.

_________________
ONLY QUITTERS QUIT!!!
Obrazek


Ostatnio edytowano 5 kwi 2008, o 22:19 przez Arcasto, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 kwi 2008, o 22:40 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Cytuj:
Szczerze powiedziawszy to nie pamiętam nawet tytułu pierwszej książki, którą naprawdę uwielbiałem, za to mam jakieś przebłyski, iż opowiadała ona o dziewczynce (bodajże Karolci :) ), która posiadała magiczny klejnot, dzięki któremu mogła spełniać swoje życzenia- książkę przeczytałem parenaście razy, pierwszy raz gdy miałem coś koło 6 lat (pamiętam, bo wtedy akurat dopiero uczyłem się tego fachu :) )

"Karolcia" i to był koralik. Prawdę powiedziawszy, to też mi się ta książka bardzo podobała jak byłem dzieckiem. Podobnie jak Ania z Zielonego Wzgórza. ;)

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sie 2008, o 14:20 
Angels Fall First
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2008, o 15:07
Posty: 45
Moja ulubiona ksiażka z dzieciństwa to była krutka bajka o kocie Filemonie. Była też taka bajka w tv... lubiłam ją czytać ,na początku jeszcze tylko oglądać obrazki bo czytać się nie umiało. Potem był "Puc bursztyn i goście" i "O psie który jezdził koleją"... fajne ksiażki jak dla dziecka.

_________________
"żeby mówić komuś o życiu trzeba samemu umieć żyć"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sie 2008, o 15:44 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 21:55
Posty: 4677
Lokalizacja: Ruda Śląska
Moją książką z dziwciństwa jest "W 80 dni dookoła świata" J.Verne'a, nie jestem pewien czy była pierwsza, ale z pewnościa była moją ulubioną, czytałem ją parokrotnie, ostatnio chyba w pierwszej gimnazjum, może znów sięgnąć by po takową pozycję?

_________________
[o Anneke van Giersbergen]Kolejna artystka? ; P Skad onA wogole jest zNana i czy jej wokal dorownuje do znanych piosenkarek(...)
Nightwishman89

(...)skonczmy ta farse i wrócmy do normalnych metalowych tematów.
Co lepsze pieszczocha czy karwasz?

kimka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sie 2008, o 16:05 
Dark Passion Play
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2008, o 19:34
Posty: 1277
Lokalizacja: Underworld
Na dobrą sprawę, jedyną książką z mojego dziecinśtwa, którą pamiętam to dziś, jest ''Zaczarowana zagroda'' Aliny i Czesława Cętkiewiczów. Przeczytałem ją gdy uczęszczałem do pierwszej klasy szkoły podstawowej i naprawde zapadła mi w pamięć. Do tego stopnia, że gdy jakiś czas temu, mój brat musiał ją przeczytać, ''podwędziłem'' mu ją i sam zanurzyłem się w niej. Co więcej, dalej ma ona dla mnie, swój magiczny klimat...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sie 2008, o 16:10 
Wishmaster
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2007, o 19:28
Posty: 261
A moje dzieciństwo niezmiennie obracało się wokół 'Czarnego Księcia ' Anny Sewell i 'Ani z Zielonego Wzgórza '

Szczególnie ta pierwsza była przeze mnie uwielbiana i do dzisiaj mam parę jej wydań ( wersja z obrazkami, wersja ze wstawkami encyklopedycznymi, wersja polska, wersja angielska ;) - taka małą mania )


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sie 2008, o 17:06 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
U mnie to było "Winnetou" Karola Maya. Czytałem tą trylogię wielokrotnie, zawsze zanurzając się w świecie Dzikiego Zachodu i zawsze kibicując Apaczom, zawsze nienawidząc Santera (tak się on zwał?) itd. ;) Końcówka też zawsze doprowadzała moją duszę do dogłębnej, absolutnej melancholii.

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sie 2008, o 17:20 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 maja 2008, o 07:02
Posty: 1024
Lokalizacja: Nowa-Huta
A pamiętacie Dzieci z Bullerbyn albo jakoś tak to się pisało ? :) Ja pamiętam do dziś, jak wiązali sznurkami chyba okna i przeciągali sobie pudełeczka z wiadomościami :)

_________________
Coście skurwysyny uczynili z tą krainą...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sie 2008, o 19:56 
Wishmaster
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2007, o 19:28
Posty: 261
A ja z 'Dzieci z Bullerbyn ' pamiętam rozdział o wodniku i drugi, o tym jak budowali tunele w stogu siana xD Zawsze potem marzyłam o własnym 'mieszkaniu' w stogu :P

A swoją drogą, przypomniała mi się seria Zbigniewa Nienackiego - 'Pan Samochodzik i ... '. Straszliwie kochałam te książki, aczkolwiek tylko te napisane przez pana Nienackiego. Kontynuacje innych autorów są, moim zdaniem, zbędne i w większości nieudane


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sie 2008, o 20:49 
Over the hills and far away
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lut 2008, o 22:25
Posty: 477
Lokalizacja: Kraków
Ja tam nigdy nie przeczytałam całych "Dzieci z Bullerbyn" Zwyczajnie mi się ta książka nie podobała, ale to może też dla tego, że byłam na nią za mała.
a ulubiona książka z dzieciństwa? Był to na pewno Kubuś Puchatek, wszystkie tom Ani z Zielonego Wzgórza (czytane już od kilku pokoleń) oraz Ten Obcy. Oprócz tego podobały mi sie wszystkie lektury szkolne (wiem, dziwna jestem :lol: ) oprócz "Pilota Pirksa, Lema. Za dużo fantasy, jak dla mnie :wink:


Ostatnio edytowano 13 sie 2008, o 20:59 przez Amaranth, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron