Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 15 paź 2019, o 22:08




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  >>
Autor Wiadomość
 Tytuł: Terry Pratchett
PostNapisane: 22 sie 2008, o 20:22 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
Twórczości pana PTerry'ego nie trzeba chyba przedstawiać. Humorystyczna seria w fantasy klimatach, traktująca o wydarzeniach rozgrywających się na absurdalnym Świecie Dysku to jedna z najpopularniejszych <i najdłuższych ;) > sag fantasy. Charakterystyczny humor, połączony z inteligentnymi rozważaniami na bardzo poważne tematy (religia, filozofia, wojna, sprawiedliwość) oraz celnymi uwagami na temat samych ludzi jak i naszego Świata Kuli, którego Dysk jest krzywym zwierciadłem daje porcję wyśmienitej, łatwo przyswajalnej, a nie będącej papką dla mas lektury. Przyznam szczerze, że Pracz to mój ulubiony autor ;) . Moje ulubione części to "Bogowie, Honor, Ankh-Morpork", "Pomniejsze Bóstwa" i "Carpe Jugulum".

A temat założyłem, bo dostrzegłem, że z jakichś niewyjaśnionych przyczyn takowego nie ma, a chciałem się podzielić newsem, że "Piekło Pocztowe" - pierwsza część z miniserii o Moiście van Lipwigu (która notabene ma zostać wkrótce zekranizowana, tak jak już się stało z "Kolorem Magii", "Blaskiem Fantastycznym" i "Wiedźmikołajem") została zapowiedziana na wydanie w Polsce 09.09.2008 :) .

http://www.proszynski.pl/Pieklo_pocztow ... 1-30-.html

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 20:44 
Dark Passion Play
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2008, o 19:34
Posty: 1277
Lokalizacja: Underworld
Wstyd się przyznać, ale Pana Prachetta znam... tylko z nazwy (imienia?) :wink: No, ale skoro Friston tak zachwala, nie pozostaje mi nic innego jak tylko zaopatrzyć się w jedną z jego książek i zanurzyć w stworzonym przez niego świecie. Tylko teraz pytanie - od której książki najlepiej zacząć?


Ostatnio edytowano 22 sie 2008, o 20:45 przez nightmichael, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 20:48 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
Można chronologicznie, od Koloru Magii, ale to nie jest konieczne. Prawdę mówiąc pierwsze dwie części, choć mam do nich pewien sentyment, uważam za jedne ze słabszych książek. Proponowałbym początek którejś z podserii: Straż! Straż! (jak się łatwo domyśleć, o straży) bądź Trzy Wiedźmy (jak niewiele trudniej, o wiedźmach). Ta druga książka, jak i cała seria będzie miała u Ciebie dodatkowe plusy, jeśli lubisz Szekspira, bo parodiuje jego sztuki (choć Pratchett ma to do siebie, że nie trzeba znać przedmiotu parodii, by mieć ubaw :) ).

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 22:12 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 21:55
Posty: 4677
Lokalizacja: Ruda Śląska
Ja owszem wziąłem się swojego czasu za Prachetta, zacząłęm chronologicznie, przeczytałem chyba 4 czy 5 tomów, ale strasznie nie spodobał mi się nierealizm i niespójność fabuły; tak bardzo mnie to wkurzało, że poprzestałem na tym.

_________________
[o Anneke van Giersbergen]Kolejna artystka? ; P Skad onA wogole jest zNana i czy jej wokal dorownuje do znanych piosenkarek(...)
Nightwishman89

(...)skonczmy ta farse i wrócmy do normalnych metalowych tematów.
Co lepsze pieszczocha czy karwasz?

kimka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 22:14 
Angels Fall First

Dołączył(a): 29 lip 2008, o 17:19
Posty: 17
Dodam tylko że do każdego egzemplarza Piekła Pocztowego dołączony bedzie plakat zawierający wszystkie dotychczasowe okładki książek, cena bez zmian ;)

A zresztą, jak sie chcecie czegoś o Dysku dowiedzieć to polecam to forum:

http://uam.dmkhosting.com/forum/

oraz stronke:

www.discworld.pl


Ostatnio edytowano 22 sie 2008, o 22:15 przez ciacho, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 22:32 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
polityk2 napisał(a):
Ja owszem wziąłem się swojego czasu za Prachetta, zacząłęm chronologicznie, przeczytałem chyba 4 czy 5 tomów, ale strasznie nie spodobał mi się nierealizm i niespójność fabuły; tak bardzo mnie to wkurzało, że poprzestałem na tym.


Spróbuj czegoś późniejszego, Pratchett cały czas się rozwijał. Myślę, że może Ci przypaść do gustu jedna z najnowszych części, "Straż Nocna" (o podróżach w czasie i rewolucji). Ew. "Prawda" (o dziennikarstwie) albo wcześniejsze, ale znakomita "Pomniejsze Bóstwa" (najmądrzejsza część ŚD).

Ogółem szkoda, że poprzestałeś, bo osobiście pierwszą piątkę lubię, ale nie jakoś bardzo, a od szóstej wzwyż (nie ściemniam, szóste są "Trzy Wiedźmy", które właśnie polecałem :D ) robi się naprawdę świetnie :) .

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Ostatnio edytowano 22 sie 2008, o 22:34 przez Fristron, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 22:36 
Angels Fall First

Dołączył(a): 29 lip 2008, o 17:19
Posty: 17
Z tymi najnowszymi bym nie przesadzał, o ile Straż i Prawda są swietne, to Potworny Regiment i Złodziej Czasu to miernoty:P

Po prostu nalezy przeczytac po jednej z kazdego cyklu (o strazy, Śmierci, Rincewindzie itd) i zobaczyc, co najbardziej odpowiada. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 22:40 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
Regiment, podobnie jak Straż Nocna wzbudza skrajnie różne uczucia. Ja się przy nim ubawiłem lepiej niż przy Straży, jedna z moich ulubionych części.

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 22:42 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lis 2005, o 19:42
Posty: 2994
Lokalizacja: Nowa Huta.
Coz......czytalem okolo 2/3 dostepnych w Polsce czesci xP i sa zajebojcze xD uwielbiam Pratchetta i jego humor^^ to od niego wzialem jakies 70% moich 'schematow' myslenia xP (np. cos w stylu 'trawa miala zapach lekko niebieski' :D)


polityk2 napisał(a):
Ja owszem wziąłem się swojego czasu za Prachetta, zacząłęm chronologicznie, przeczytałem chyba 4 czy 5 tomów, ale strasznie nie spodobał mi się nierealizm i niespójność fabuły; tak bardzo mnie to wkurzało, że poprzestałem na tym.



o czym dokladniej pan mówi, jeśli mozna widziec.?

_________________
http://krzkropka.blogspot.com


Ostatnio edytowano 22 sie 2008, o 22:44 przez Charism, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 22:44 
Angels Fall First

Dołączył(a): 29 lip 2008, o 17:19
Posty: 17
Bo tez w Straży mało było okazji do śmiechu, to zdaje sie najpoważniejsza część cyklu, aż do Thud!, ale zanim to u nas wyjdzie... :D
A Regiment był długi, nudny i bez sensu :P Na dobra sprawe cięzko opowiedzieć fabułe, która na dodatek raczej znikoma była. No ale to nie jest książka powiązana z jakimś podcyklem Dysku więc mozna autorowi wybaczyć Błąd w Sztuce ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 22:51 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 21:55
Posty: 4677
Lokalizacja: Ruda Śląska
Charism napisał(a):
polityk2 napisał(a):
Ja owszem wziąłem się swojego czasu za Prachetta, zacząłęm chronologicznie, przeczytałem chyba 4 czy 5 tomów, ale strasznie nie spodobał mi się nierealizm i niespójność fabuły; tak bardzo mnie to wkurzało, że poprzestałem na tym.

o czym dokladniej pan mówi, jeśli mozna widziec.?

Z jednym z tomów była taka akcje - siedzą jakieś magiczne postacie w jakiejś chatce, a na niebie widać wielką czerwoną gwiazdę, po czym wchodzą z jakąś walizką na miotłe i mkną ku niebiosom po czym pojawia się opis w stylu "zmierzali ku gwiazdom rozsianym na nieboskłonie", tylko że na niebie miała być wyłącznie czerwona żarząca się kula...
A to tylko jedno z dziesiątek takich niespójności, do tego nie wiedziałem w jakim sposób mam to odbierać - jako fantasy przedstawione kompletnie jajcarsko (patrz "Nuda pierścienia") czy realistyczne fantasy z pojawiającymi się raz na jakiś czas elementami humoru (patrz pięcioksiąg "Wiedźmin"). Odnosiłem wrażenie, że sam autor nie ma pomysłu na powieść, więc braki na oryginalną fabułę zatyka żartami (które, przyznaje były całkiem niezłe). Ale to oczywiście tylko moje zdanie, które buduje na podstawie paru tomów przeczytanych jakieś 4 lata temu.

_________________
[o Anneke van Giersbergen]Kolejna artystka? ; P Skad onA wogole jest zNana i czy jej wokal dorownuje do znanych piosenkarek(...)
Nightwishman89

(...)skonczmy ta farse i wrócmy do normalnych metalowych tematów.
Co lepsze pieszczocha czy karwasz?

kimka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 22:51 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
@ciacho: Protestuję. Długość taka sama, jak w większości książek Pracza (~300 stron), fabuła polegała na wojnie i równouprawnieniu (a raczej jego braku w Borogravii). Nudny? Zdecydowanie kwestia gustu, ale przez absurdy borograviańskiej rzeczywistości (Obrzydliwości Nuggana, kult Księżnej i tak dalej) ja ciągle miałem ubaw.

Błędem w sztuce mógłbym nazwać Maskaradę czy Ostatni Kontynent, bo one są ZALEDWIE niezłe, ale Regiment zostawia je daleko z tyłu.

@Charism: W pierwszych dwóch częściach było sporo bezsensu. Na przykład zakończenie wątku w Zmokbregu, jak Rincewind spada, nagle ni stąd ni zowąd przenosi się do Świata Kuli, a potem wraca. Ale to były początki :) . Im dalej, tym lepiej.

@polityk: Świat Dysku na początku był parodią. Na przykład Blask Fantastyczny był parodią powieści fantasy :) . I przy okazji komunizmu (ludzie z czerwonymi gwiazdami :) ). Patrz tutaj.

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Ostatnio edytowano 22 sie 2008, o 22:54 przez Fristron, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 22:59 
Angels Fall First

Dołączył(a): 29 lip 2008, o 17:19
Posty: 17
Fristron napisał(a):
Długość taka sama, jak w większości książek Pracza (~300 stron)
, fabuła polegała na wojnie i równouprawnieniu (a raczej jego braku w Borogravii). Nudny? Zdecydowanie kwestia gustu, ale przez absurdy borograviańskiej rzeczywistości (Obrzydliwości Nuggana, kult Księżnej i tak dalej) ja ciągle miałem ubaw.

Błędem w sztuce mógłbym nazwać Maskaradę czy Ostatni Kontynent, bo one są ZALEDWIE niezłe, ale Regiment zostawia je daleko z tyłu.


Eryk był polowe krótszy i niebo lepszy.
Wojna była juz w BHA-M a rownouprawnienie w Równoumagicznieniu więc nic nowego Praczet nie wypocił.
Głupoty wyprawiane przez bogów są w kazdym tomie o Rincewindzie wiec Obrzydliwości tez nie sa zadnym novum.

W Maskaradzie mamy mnóstwo aluzji, nawiązan do teatru, opery itd. W Regimencie wszystkich nawiązan z których przeciez praczet słynie bylo znacznie mniej.

Co do Ostatniego Kontynentu sie zgodze, coś poszło nie tak :D

No i kolejne ujawnianie sie niewiast w Regimencie zaczynało coraz bardziej nużyć zamiast zaskakiwać...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 23:12 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
To było nużące, ale... na tym polega przewrotność tej książki, jak się czyta ją drugi raz, kiedy się wie już o tym, że są niewiastami ;) . No i dlatego zakończenie - to ostateczne - jest takie smutne, że mimo wszystko Regiment niewiele zmienił, były maskotką dla świata przez chwilę i tyle.

Eryk jest wyjątkiem w ŚD jeśli idzie o długość.

Feminizm w Równoumagicznieniu... cóż, ta książka to początki ŚD i jest zdecydowanie słabsza od PR.

Co do głupot bogów, to zwykle nie były one tak absurdalne, ten bóg był naprawdę obłąkany ("jak ci, którzy piszą listy do Pulsu Ankh-Morpork" :D ) i fajnie było pokazane, jak ludzie pójdą nawet na największą bzdurę, jeśli będzie zakorzeniona w tradycji i religii :) . W "Pomniejszych..." nie o to chodziło, bogowie byli tam inaczej ukazani i w innym celu.

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Ostatnio edytowano 22 sie 2008, o 23:13 przez Fristron, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 23:23 
Angels Fall First

Dołączył(a): 29 lip 2008, o 17:19
Posty: 17
Akurat zakonczenie bylo w porządku, jedyny dobry element.

Równoumagicznienie tez jest takie sobie ale za to magowie nadrabiają wszystko :D

Mówiąc o bogach chodziło mi raczej o to co wyprawia Los z ekipą (te słynne gry, dopomaganie samemu sobie itd) ;)

Tak czy siak, regiment uważam za książkę słabą i mam nadzieje ze Piekło pocztowe bedzie lekturką satysfakcjonującą. Zwlaszcza ze sporo czytelników chwali sobie cykl o Moiscie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron