Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 23 sie 2019, o 14:51




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku
Autor Wiadomość
PostNapisane: 26 sty 2011, o 00:16 
Over the hills and far away
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 paź 2008, o 18:39
Posty: 546
Lokalizacja: Warszawa
http://gig-news.pl/2011/01/25/judas-pri ... ival-2011/

myślę, że większego komentarza nie trzeba - trzeba się zjawic :wink:

_________________
"Jest tylko moja racja i to jest święta racja, a jeśli nie jest moja, to moja jest mojsza niż twojsza, że właśnie moja racja jest nacja najmojsza"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 sie 2011, o 18:54 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4486
Lokalizacja: Przed monitorem
MrDoe napisał(a):
myślę, że większego komentarza nie trzeba - trzeba się zjawic :wink:


No właśnie, kto się wybiera?

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/

And if it's not inside your bloode
You will never understande...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 sie 2011, o 23:47 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2008, o 17:30
Posty: 4305
To jest pożegnalny tour?! :x

@^$%, pojechałbym, gdybym dowiedział się o nim wcześniej niż w sobotę od Klaudii...
Następny świetny zespół, którego nigdy nie zobaczę live. Ech.

_________________
Riding hard every shooting star
Come to life, open mind, have a laugh at the orthodox
Come, drink deep let the dam of mind seep
Travel with great élan, dance a jig at the funeral


Ostatnio edytowano 8 sie 2011, o 23:48 przez Fristron, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 sie 2011, o 00:03 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
Jeszcze masz czas sie spakowac i jechac, mistrzu spontanu :P

No ja niestety licze na relacje obecnych, limit przyjemnosci na ten rok wyczerpalam.

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2011, o 18:46 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
W temacie o JP? :P

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2011, o 18:55 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 gru 2008, o 19:09
Posty: 2917
Lokalizacja: Wawka
Hah, rzeczywiście xD Pomyliły mi się tematy ;)

_________________
Manogerls newer sikajoooooom! :D
Daviduzz napisał(a):
Jak będzie straszna pogoda, lało, wiało, duszno i porno :)

VAGINAERUM! A DREAM EMPORIUM!

Turn loose the bladder and piss calm.

Rise of Perła and Gomorrah!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 12 sie 2011, o 18:16 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4486
Lokalizacja: Przed monitorem
[Relacja pisana bez głębszych przemyśleń odnośnie jej struktury, z pominięciem występów Exodus (załapałem się na War Is My Shepherd, Strike of The Beast oraz Good Riddance) i Morbid Angel (wszedłem pół godziny zanim skończyli grać, było m.in. Where The Slime Live oraz Chapel Of Ghouls)]

Po zakończeniu koncertu Morbid Angel (ok. 19.45) scena przysłonięta została kotarą z napisem "Epitaph", czyli nazwą pożegnalnej światowej trasy koncertowej. Podczas przerwy między 2 występami Spodek zapełnił sie na dobre, dość spora grupa ludzi przebywająca dotychczas na korytarzu dołączyła do tych, którzy zdecydowali się zająć swoje miejsca już podczas koncertu Morbid Angel. Tak na oko to zaledwie 1/3 publiczności była zainteresowana wyczynami deathmetalowców na scenie; w znacznej większości ludzie przyszli tylko na główną gwiazdę. Na płycie było niezwykle gęsto, trybuny poza małymi wyjątkami w postaci niektórych części bocznych sektorów też były zapełnione.
Początek koncertu Judas Priest przewidziany był na 21.20, zaczął się w miarę punktualnie, z niespełna 10-minutowym poślizgiem. Na pierwszy ogień poszedł numer... War Pigs, standardowy otwieracz tej trasy koncertowej, po czym na scenę weszli muzycy Judasów i zagrali Rapid Fire, idealny kawałek na początek, podczas którego tłum na płycie dopiero musiał się jakoś zorganizować żeby przygotować się do pierwszego z wielkich klasyków w dorobku grupy, czyli Metal Gods. Tutaj po raz pierwszy Spodek się dosłownie zatrząsł. Do potężnej nawałnicy dźwięków płynącej ze sceny dołączyła świetna publiczność, która wysoką formę trzymała praktycznie przez cały wieczór. Słówko może o nagłośnieniu - jak na miejsce na trybunach było, uwaga, prawie idealne. Żadnego dudniącego basu jak niespełna 2 tygodnie na Dreamach, wokal Roba był bardzo dobrze słyszalny, gitary nie były zagłuszane przez resztę instrumentów, jedyne do czego można by się przyczepić, to do tego, że ich brzmienie trochę się ze sobą zlewało. Poziom głośności był wyższy niż na DT, na płycie zapewne nieco bardziej wrażliwe narządy słuchu na tym ucierpiały, jednak na trybunach było w sam raz. Po koncercie wprawdzie trochę w uszach szumiało, ale przeszło do rana, czyli standard na dobrym metalowym koncercie.
Drugi numer - Heading Out To The Highway (jedyny z "Point of Entry", zarazem mój ulubiony) wypadł równie genialnie co 2 poprzednie z "British Steel", refren odśpiewany został entuzjastycznie, a w tle leciały fragmenty teledysku do tego utworu. Emocje jednak jeszcze długo nie sięgnęły zenitu. "Judas Rising" - potęga tego kawałka była wprost niewyobrażalna. Podwójna stopa Travisa napędza rytm, gitary Tiptona i Faulknera masakrują burzą solówkek i riffów, Halford wydziera się jakby był o połowę młodszy - ten numer to była miazga, jakiej być może jeszcze nigdy nie przeżyłem na koncercie. W ogóle wokal Roba był tego dnia świetny, gdyby jakiś z domorosłych krytyków jego obecnej formy stał przed nim na tym koncercie, to Halford zapewne własnoręcznie, a raczej 'własnogłośnie' wyeksmitowałby go pod sam sufit Spodka. Wiadomo, w paru numerach nie wchodził na wysokie rejestry, najlepiej było to słychać w The Sentinel, ale tam gdzie trzeba zdecydował się użyć wyższych oktaw wypadł znakomicie.
Następnie cofnęliśmy się nieco w czasie jeżeli o dyskografię Judasów chodzi - Bogowie zagrali Starbreaker (z Sin After Sin), Victim of Changes (Sad Wings...), Never Satisfied (debiut, ha!) oraz cover Joan Baez - Diamonds And Rust, który parę osób powinno tutaj znać z wykonania Blackmore's Night. Stare utwory wypadły znakomicie pod względem muzycznym, współpraca gitar w Victim Of Changes była wyśmienita, Starbreaker oraz Never Satisfied zyskały sporo ciężaru i mocy w porównaniu z pierwotnymi wersjami. Diamonds And Rust było wykonane po prostu pięknie, początek akustyczny, wokal Roba mocny i przepełniony emocjami, drugą część utworu (od "you're telling me you're not nostalgic...") zagrali już w heavymetalowej oprawie. Następnie Mr Halford przebrał się (nie po raz pierwszy ani ostani zresztą), ale tym razem wcielił się w Nostradamusa. Tym samym zaliczyliśmy kolejną podróż w czasie o jakieś 35 lat w dyskografii - usłyszeliśmy jedyny numer z ostatniej płyty - Prophecy. Ubrany w srebrny płaszcz i trzymając charakterystyczny dla loga Judasów trójząb znakomicie odśpiewał również ten numer. Teraz przyszedł czas na 1 numer z "Painkiller" - szybki i dynamiczny Night Crawler (obok Leather Rebel mój ulubienec z tego krążka). Spodek po raz kolejny popadł w zbiorową ekstazę. W sumie trudno sobie to wyobrazić, ale ekstaza ta zwiększyła się po raz kolejny przy następnym kawałku. Nastąpił numer, przy którym publliczność śpiewała jak dotąd najgłośniej. Jaka kompozycja była za ten stan rzeczy odpowiedzialna? Tytułowy numer z niedocenianego albumu "Turbo", jednego z moich absolutnych ulubieńców spośród albumów JP. "I'm your turbo lover, tell me there's no other/ I'm your turbo lover, you'd better run for cover" - trudne do zapamiętania to nie jest, wpada w ucho i wypada genialnie na koncercie. A do tego salwy ognia w refrenie - genialne! Uff, kolejna porcja wytchnienia nastała, przynajmniej chwilowo - poruszająca "metalowa ballada" (copyright: Halford) - Beyond The Realms Of Death (pierwszy i zarazem jedeyny numer ze "Stained Class" tego wieczoru) zaśpiewana potężnym głosem z niesamowitą dawką emocji. "The Sentinel" - tutaj publiczność trochę zawiodła, choć wykonanie było dobre, natomiast Halford jak wspomniałem znaczną część utworu zaśpiewał niżej niż w oryginale. Następnie do akcji wkroczył (i znowuż jedyny) przedstawiciel kolejnej płyty - "Ram It Down", czyli Blood Red Skies, jeden z lepszych numerów z tego krążka. Nowy numer, nowa płyta - kolejny utwór kontynuuował tę passę - był to cover Fleetwood Mac, czyli The Green Manalishi z "Killing Machine". Wykonany był dobrze, ale zatracił trochę tego bluesowego klimatu, który czyni go wyjątkowym. Jednakże zaraz po nim totalna ekstaza powróciła - Halford pyta się "BREAKING THE WHAT???" no i śpiewamy oczywiście Breaking The Law, znaczy śpiewa tylko publiczność. Co najmniej 80% ludzi musiało ten kawałe znać na pamięć, bo 1 zwrotka i refren wypadły świetnie, tekst wszyscy znali, weszli w odpowiednich momentach. Teraz nastąpiło apogeum możliwości Roba (Scotta i duetu gitarowego w sumie też) - PAINKILLER. Na początku solówka na perkusji, potem charakterystyczny wstęp, no i Halford wydzierający się jak za młodu (a cały Spodek z nim) - HE IS THE PAINKILLER, THIS IS THE PAINKILLER. Absolut, gęsią skórka na nogach była (i to bynajmniej nie z powodu godzinnej jazdy na rowerze wyścigowym ze średnią 42 kmh wczesnym popołudniem). Uff, trochę przerwy, kolejny utwór, emocje nie opadają - Electric Eye z "Screaming For Vengeance". MASAKRA, ja nie wiem jakim cudem ten Spodek jeszcze stoi... "I'm made of Metal, my circuits gleam/ I am perpetual, I keep the country clean" - każdy śpiewa i przeżywa, potem krótka przerwa... HELL BENT FOR LEATHER się rozpoczyna, Halford wjeżdża na motorze na scenę i daje gazu w rytm perkusji. Bezcenne. You've Got Another Thing Comin' - chyba tutaj jeszcze nigdy nie wspominałem, że jest to jeden z klasyków, których fenomenu nie rozumiem. Na ogól najbardziej znane i rozpoznawane numery wielkich zespołów mi się też podobają, ale ten kawałek zawsze pomijam przy słuchaniu "Screaming For Vengeance". Na koncertach jest standardem i z reguły tam też wypada lepiej, przynajmniej jak dla mnie. Jednak wykonanie z całą publicznością w Spodku wypadło po prostu fenomenalnie - wolę sobie je teraz włączyć w youtube'owskiej jakości niż odpalićz CD. Po zagraniu tego numeru zespól się pożegnał, ale mimo to miałem nadzieję, że nie będzie to ostatni numer tego wieczoru, myślałem sobie "żeby tylko zakończyli koncert Living After Midnight", w końcu do północy było już niedaleko. No i stało się, był jeszcze ten właśnie kawałek (czwarty z British Steel)! Cały Spodek zatrząsł się ponownie, po czym po raz pierwszy od prawie 2 i pół godziny (!) można było zacząć dochodzić do siebie. W uszach szum, w oczach szczęście, w pamięci - niesamowity wieczór. Z parkingu pod Spodkiem wyjechaliśmy równo o północy, nie będąc w stanie ogarnąć jeszcze tego, co przeżyliśmy tego dnia podczas koncertu Bogów Metalu.

Cały zespół w świetnej formie, wokal Halforda genialny, bardzo dobre nagłośnienie, wystrój sceny odpowiedni, popisowe efekty specjalne z ogniem i fajerwerkami, co najmniej 1 numer z każdej płyty (poza nagranymi z Ripperem), świetna publiczność, do tego niespełna 2,5 godziny heavy metalu na najwyższym poziomie - czego chcieć więcej?

Tym, którzy nie mogli z różnych przyczyn zjawić się na tym koncercie mógłbym w tym miejscu walnąć kazanie, że przegrali swoje życie, zmarnowali wielką szansę i blablabla, ale tego nie zrobię. Rob powiedział na koniec: "Keep the Metal faith" i tego wypadałoby się trzymać. Priest planuje jeszcze co najmniej 1 album, natomiast "Epitaph" to "farewell WORLD tour". Czy wynika z tego, że nie zagrają już żadnego koncertu? Nie, podobnie jak nie wynika, że jest to ostatnia ich trasa. Jedyne, co nam ta nazwa mówi to to, że już nie wyruszą w trasę po całym świecie. Ponadto Rob w jakimś wywiadzie stwierdził, że mógłby sobie wyobrazić, że na wybranych koncertach czy festiwalach się jeszcze zjawią. Tak więc, KEEP THE METAL FAITH, LONG LIVE THE PRIEST!


Cały set jeszcze raz:

Rapid Fire
Metal Gods
Heading Out to the Highway
Judas Rising
Starbreaker
Victim of Changes
Never Satisfied
Diamonds & Rust
Dawn of Creation/Prophecy
Night Crawler
Turbo Lover
Beyond the Realms of Death
The Sentinel
Blood Red Skies
The Green Manalishi (With the Two Pronged Crown)
Breaking the Law
Travis solo/Painkiller

Bis:
Electric Eye
Hell Bent for Leather
You've Got Another Thing Comin'

Bis 2:
Living After Midnight

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/

And if it's not inside your bloode
You will never understande...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 12 sie 2011, o 20:14 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 21:55
Posty: 4677
Lokalizacja: Ruda Śląska
Dzięki za świetną reckę - rzeczywiście ciut chaotycznie, ale bardzo dużo treści. Ciesze się, że koncert wyszedł tak extra, i że polska publika się spodobała.

_________________
[o Anneke van Giersbergen]Kolejna artystka? ; P Skad onA wogole jest zNana i czy jej wokal dorownuje do znanych piosenkarek(...)
Nightwishman89

(...)skonczmy ta farse i wrócmy do normalnych metalowych tematów.
Co lepsze pieszczocha czy karwasz?

kimka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sie 2011, o 12:43 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4486
Lokalizacja: Przed monitorem
Jeszcze prawie bym zapomniał: przed You've Got Another Thing Comin' Halford wkroczył na scenę z polską flagą, którą nastepnie zawiesił na motocyklu.

Aaa, no i jeszcze parę filmików w dobrej jakości:

http://www.youtube.com/watch?v=Ntxrr_WxxOY (Turbo Lover, tu jest ogień)
http://www.youtube.com/watch?v=wji_JjmZVKk (Living After Midnight)
http://www.youtube.com/watch?v=VG1m0amYBfU (Electric Eye)
http://www.youtube.com/watch?v=dzDoWOQgR8Q (Prophecy, Halford jako Nostradamus)
http://www.youtube.com/watch?v=KgYs6xU3jXA (Painkiller)
http://www.youtube.com/watch?v=ObA6_9ncfQE (Hell Bent For Leather, tu jest ten motor)

Zresztą zerknijcie na kanał tego Usera, ma jeszcze parę innych nagrań z koncertu

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/

And if it's not inside your bloode
You will never understande...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 sie 2011, o 15:24 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lut 2009, o 20:00
Posty: 2168
Jak czytam takie recenzje jak ta powyższa to zawsze dochodze do takich samych wniosków: "czemu mnie k$#%@ nie było tam?? ;(("


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 sie 2011, o 15:32 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
@up: Niunia - moja Dreamowa jest still in progress, wiec nie ochlon za bardzo :P

Do tematu - naprawde fajnie czytalo sie relacje, te na swiezo i takie wlasnie chaotyczne sa najlepsze. I coz, nam -tym, ktorzy nie byli - pozostaje miec nadzieje, ze trafi sie sposobnosc naprawienia bledu i nasze zycia nie beda zmarnowane.

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 sie 2011, o 15:54 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lut 2009, o 20:00
Posty: 2168
@up Bejb czekam na Twoja relacje czekam i sie pewnie nie doczekam :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 sie 2011, o 16:44 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
Moja relacja ma już dwie strony A4! Nie moja wina, ze wieki trwalo, nim zastepczy komputer zaakceptowal Ołpen Ofisa.

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron