Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 10 gru 2019, o 22:43




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1, 2, 3, 4, 5, 6  >>
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lis 2008, o 22:10 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2007, o 21:40
Posty: 1133
Lokalizacja: podobno z Polski
Cornelia napisał(a):
katować


Mam nadzieję, że "katować" znaczy "delektować się" w Twoim przekonaniu ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lis 2008, o 23:10 
Century Child
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 wrz 2007, o 11:15
Posty: 710
Beezqp napisał(a):
Kup jej wino + karteczka "Otworzyć na 18 urodziny" - za te 17 lat to będzie warte majątek :P

Genialne :) . A rodzice jeśli mają poczucie humoru, to uwierz mi docenią to. Tylko z tym winem to się postaraj ("Leśne Dzbany" itp. wynalazki odpadają :) ).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 12:23 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
marcinq - nie. Małe dziecko ma wrażliwe uszy, więc odpada słuchania głośnej muzyki jest zabójcze, a słuchania cichutko metlu jak dla mnie mija się z celem ^^

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 13:36 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lis 2005, o 19:42
Posty: 2994
Lokalizacja: Nowa Huta.
Izuś napisał(a):
To i ja spytam się was o zdanie dotyczące prezentu gwiazdkowego. Mam problem z prezentem dla mojego chłopca> w urodziny jakoś poradziłam, bo kupiłam wodę toaletowa...a teraz, nie wypada sie powtórzyć. Jestem w kropce. Nie mam totalnei pomysłu> co innego dla znajomego, a co innego tu. Wiec dobre dusze> proszę o pomoc, bo już połowe listopada mamy.



Tak sie zasanawiam, bo czesto sie z tym spotykam... Jak w ogole mozna na 'gwiazdke' obdarowywac sie prezentami ze znajomymi? :P dla mne to jakies nienormalne :P

_________________
http://krzkropka.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 14:03 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 wrz 2005, o 21:32
Posty: 4487
Lokalizacja: Przed monitorem
Czyli wychodzi na to, że kilkaset milionów ludzi jest nienormalnych. Fajnie.

_________________
https://www.musik-sammler.de/sammlung/sirivanhoe/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 17:34 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 maja 2008, o 07:02
Posty: 1024
Lokalizacja: Nowa-Huta
Wiesz to zależy od tego z kim spędzasz święta. Nie wiem jak u Was, ale u mnie prezenty gwiazdkowe otwiera się po wigilii, a na tej nie ma u mnie znajomych, tylko rodzina. Może po wigilii chodzą ludzie po znajomych i obdarowują się prezentami, u mnie tak nie ma.

_________________
Coście skurwysyny uczynili z tą krainą...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 17:35 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 21:55
Posty: 4677
Lokalizacja: Ruda Śląska
Ja też jestem nienormalny... wraz z wiekem coraz większą część znajomych obdarowuje prezentami. Kiedyś to była wyłącznie (jeszcze wcześniej nie wiedziałem, że te prezenty to się kupuje :wink: ), ale teraz zdarza mi się zafundować coś znajomym - szczególnie z jednym przyjaciele, on ma urodziny tak jak ja - w okolice gwiazdki i postanowiliśmy sobie sprezentować wzajemnie po jednym filmie na urodziny i gwiazdkę, ja mu na urodziny kupiłem "Requiem dla snu", on mi "Miasto gniewu", a na święta odwrotnie :lol:

_________________
[o Anneke van Giersbergen]Kolejna artystka? ; P Skad onA wogole jest zNana i czy jej wokal dorownuje do znanych piosenkarek(...)
Nightwishman89

(...)skonczmy ta farse i wrócmy do normalnych metalowych tematów.
Co lepsze pieszczocha czy karwasz?

kimka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 17:53 
Dark Passion Play
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 wrz 2008, o 17:48
Posty: 1295
Ja mam tak jak k4jz3r, święta spędzam z rodziną, tak więc to rodzinie, a nie znajomym kupuję prezenty, zresztą zazwyczaj są to jakieś drobiazgi, w myśl zasady, że liczy się pamięć. :) Chociaż np. w szkole mamy zwyczaj wręczania sobie podarunków na mikołajki, każdy losuje jedną osobę z klasy i coś jej kupuje - zazwyczaj są to słodycze, czy jakaś śmieszna figurka, ale jest bardzo miło :)

_________________
If we burn our wings flying too close to the sun
If the moment of glory is over before it's begun
If the dream is won, though everything is lost
We will pay the price, but we will not count the cost


"Sikasz? Bo polityk nie." :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 18:02 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 maja 2008, o 07:02
Posty: 1024
Lokalizacja: Nowa-Huta
W szkole to w szkole, chyba w każdej były mikołajki. Losowało się na karteczce, a potem jak się kogoś nie lubiało to się zamieniało karteczki :D

_________________
Coście skurwysyny uczynili z tą krainą...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 19:34 
Imaginaerum

Dołączył(a): 14 mar 2007, o 17:38
Posty: 2452
Lokalizacja: Olsztyn
Charism napisał(a):
Jak w ogole mozna na 'gwiazdke' obdarowywac sie prezentami ze znajomymi? :P dla mne to jakies nienormalne :P


wiesz> nazwę to przyjaciółmi> i to nie jest wydatek rzędu prezentu komunijnego, tylko drobny upominek, chociażby w postaci kolejnej pary różowych rękawiczek (ale to jest zajebiste :D)...dobra mam jeszcze tygodni coś się wymyśli. Bo ja bym walnęła coś praktycznego...ale to tak nie wypada, przynajmniej nie w tej chwili..

Eee..a może zakupić np bilety do kina?? I razem się wybrać..co?? Tak mi teraz naszło.. ale czy ja wiem.


k4jz3r napisał(a):
W szkole to w szkole, chyba w każdej były mikołajki. Losowało się na karteczce, a potem jak się kogoś nie lubiało to się zamieniało karteczki :D



Skąd ja to znam :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 20:13 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lis 2005, o 19:42
Posty: 2994
Lokalizacja: Nowa Huta.
k4jz3r napisał(a):
Wiesz to zależy od tego z kim spędzasz święta. Nie wiem jak u Was, ale u mnie prezenty gwiazdkowe otwiera się po wigilii, a na tej nie ma u mnie znajomych, tylko rodzina. Może po wigilii chodzą ludzie po znajomych i obdarowują się prezentami, u mnie tak nie ma.


Dokładnie o to mi chodzilo ;)

_________________
http://krzkropka.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lis 2008, o 20:48 
Wishmaster
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2007, o 19:28
Posty: 261
[ Dodano: Pon Lis 17, 2008 9:48 pm ]
k4jz3r napisał(a):
Wiesz to zależy od tego z kim spędzasz święta. Nie wiem jak u Was, ale u mnie prezenty gwiazdkowe otwiera się po wigilii, a na tej nie ma u mnie znajomych, tylko rodzina. Może po wigilii chodzą ludzie po znajomych i obdarowują się prezentami, u mnie tak nie ma.


U mnie tak samo, z jednym odstępstwem - z najlepszą przyjaciółką robimy sobie świąteczny prezent: ona komponuje mixa, ja opowiadanie i mamy umowe, że kupujemy sobie jakąś totalną głupotę do dychy, żeby się pośmiać <czyt. paczka papilotów - na zasię; gumowe oko z wytrzeszczem, ew. różowy ołówek z różowym piórkiem na studia xD itp. >

_________________
Cytuj:
Arcasto:
ok, dopisuje to do listy wyzwań - maraton, triatlon, znaleźć się w podpisie Dim


Ostatnio edytowano 17 lis 2008, o 20:49 przez Dim, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 gru 2008, o 20:21 
Endless Forms Most Beautiful
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2008, o 21:55
Posty: 4677
Lokalizacja: Ruda Śląska
Jak co po niektórzy z Was wiedzą, dwa dni temu obchodziłem swoje urodziny (dziewiętnaste, dziewiętnastego), chciałem z tej okazji wziąć paru znajomych do baru, postawić po piwie czy dwóch i spędzić sobotni wieczór w dobrym towarzystwie. Okazało się jednak, że wbrew moim przypuszczeniom zdecydowana większość kumpli nie miała czasu, żeby się zjawić:
-Muszę jechać z mamą na zakupy świąteczne.
-Wyjeżdżam do babci.
-Muszę być w pracy…
-Nie dam rady.

Przyzwyczajony jestem do tego, że obchodzenie urodzin w okresie przedświątecznym związane jest z pewnym spadkiem frekwencji, ale nie przypominam sobie, żeby ten spadek sięgał 90%! W końcu postanowiłem ewentualnie przenieść imprezę na po świętach, a teraz (po namowach przyjaciół) odpuścić sobie. Tak też zrobiłem. Następnego dnia (stricte urodziny) zdziwiłem się jeszcze bardziej. Zazwyczaj od północy jestem bombardowany SMS-ami, mailami, telefonami etc. Wiem, że to brzmi trochę jak przechwałka, ale w naszym dużym, zgranym gronie to całkowita normalka. Odzew wśród najwierniejszych znajomych był niezwykle mały, ale pomyślałem sobie, że zapracowani studenci mają dużo na głowie i nie mogę oczekiwać od nich wzmożonej aktywności koleżeńskiej w dosyć napiętym okresie.
Na sobotni wieczór umówiłem się z kumplem, że pomogę mu nakręcić materiał dla regionalnej telewizji - przytrzymać statyw, zasugerować ujęcie etc. Wpadł po mnie o 18, ja musiałem się jeszcze przebrać, a on czekał już na mnie z ustawioną kamerą:
-Pącz, nie masz już, czego kręcić? W dupie Ci się poprzewracało, schowaj ten sprzęt.
On jednak nalegał, że musi poćwiczyć kręcenie reportażu i musimy zainscenizować trochę banalnych scenek. No to jak głupi wychodzę z tego mieszkania, parę razy zamykam drzwi, z sześć razy wchodzę do windy itd. Podczas wychodzenia z mojej klatki schodowej zauważyłem dwóch nieciekawie wyglądających typków w dresie czających się w kącie pod kapturami. Taki widoczek to względnie codzienność, a większość z tych osób znam od najmłodszych lat, więc nie przejąłem się potencjalnym zagrożeniem. Kumpel kręci moje wyjście, gdy nagle tych dwóch zrywa się z krzykiem – Dawaj, go ku**a! Co się gapisz cwelu, w mordę chcesz?!
Jak nietrudno się domyślić moja pewność siebie ulotniła się z prędkością światła, próbowałem się wyrywać albo zawołać kogoś, lecz wtem jeden z nich (widząc moją aktywizację do walki) rzecze – Idziesz z nami Chomik! I wtem przyszedł czas na spokojną ocenę sytuacji: dlaczego o on zwraca się do mnie w tak familiarny sposób, dlaczego Pączek cały czas stoi za kamerą i jakim cudem oni obaj mają okulary (widzieliście kiedyś koksa w brylach?). Zanim jednak zdążyłem sformułować zgrabne wyjaśnienie, związali mi ręce i założyli chustę na oczy. Szarpiąc wyciągnęli mnie z klatki schodowe, ja (nic nie widząc) byłem pewien, że gdzieś mnie teraz będą prowadzić, ale jeden chwycił moją głowę, szarpnął ją w dół i wrzucił… do samochodu. Momentalnie zostałem unieruchomiony, a pojazd ruszył z piskiem opon, gdy tylko dwójka moich porywaczy i kamerzysta weszli do samochodu.
-Pączek, co się dzie…
-Zamknij się, głowa w dół, co by nas gliny nie zczaiły.

Dopiero teraz miałem czas zastanowić się nad barwą głosu trójki prześladowców:
-Rag, Maxter, Wycisk? To Wy?!
-Siedź cicho!

Teraz zaczęła się konwersacja - rozmawiali o tym, że do Krakowa dojedziemy za jakąś godzinkę, ale trzeba się upewnić, czy wszystko jest już gotowe. Miały jeszcze miejsce rozmowy telefoniczne w sprawie postępu prac z kopaniem grobu i zabezpieczaniem lasu przed świadkami. Odczuwałem przyjemne podekscytowanie, któremu towarzyszył prawdziwy lęk. Jechaliśmy ponad 40minut, ja cały czas z głową między kolanami i pozbawionym możliwości mówienia czy widzenia czegokolwiek czekałem tylko, kiedy wreszcie dojedziemy do tego Krakowa i co się stanie. Szofer jest studentem mieszkającym w Krakowie, a po ruchach wozu czułem, że osiągamy zawrotną prędkość, więc każdy uwierzyłby, że wywieziono mnie z Śląska.
Dojeżdżamy na miejsce, cały czas skneblowany idę po jakimś podwórku, potem chyba placu zabaw (piasek pod stopami), w końcu wspinamy się po krętych schodach jakiejś starej kamienicy. Otwierają się drzwi mieszkania, słychać parę osób mówiących szeptem. Nieszczególnie mocny, ale jednak konkretny kopniak zrzucił mnie na ziemie.
-Na kolana!
-Ragir, ale…
-Już!

Posłuszny (i zniecierpliwiony) wykonałem polecenie. Ktoś zdjął mi chustkę, oślepiło mnie jakieś światło, więc instynktownie przymknąłem oczy i odwróciłem głowę. Wokół mnie rozległ się straszliwy hałas, tak oczywisty, że tylko ja mogłem się nie domyślić:
-Sto lat! Sto lat! Niech żyje… !
W końcu mogłem otworzyć oczy, patrząc jedynie w bok, zauważyłem obrzydliwą łososiowo-pomarańczową tapetę i koleżankę z szampanem w ręku, pomyślałem, że to jej mieszkanie, ale u nóg leżała gitara. Nie wiedziałem, że Ania gra na gitarze. Jaka fajna ta gitara, myślę sobie, czarna – zupełnie jak moja. Nawet ma struny takie jak moja i leży obok fotelu, który kiedyś miałem, a teraz jest w…
Musiałem się rozejrzeć, plakaty filmowe porozwieszane po wszystkich ścianach, ponad dwudziestka ludzi fałszujących urodzinową pieśń, balony, serpentyny, zgrzewka piwa, wieeelki szampan, orzechowy tort, ale przede wszystkim wszyscy ludzie, o których zaproszeniu mógłbym pomarzyć – znajomi z liceum i gimnazjum, ludzie z różnych uczelni, w różnym wieku, niektórzy nawet się chyba wcześniej nie znali (rok temu, na 18-stce byli zbyt narąbani, żeby pamiętać). I co ciekawe – byliśmy w nieumeblowanym i rozpadającym się mieszkaniu, w którym miałem zamieszkać po remoncie na wiosnę. Co ciekawe mieszkanie te znajduje się 200metrów od mojego domu (czyli 2 minuty samochodem), a sam byłem w nim tylko dwa razy w życiu.
Kosmiczna niespodzianka – oni od tygodnia szykowali dla mnie imprezę w tym lokalu, musieli się dogadać z moimi rodzicami, posprzątać tu, sprowadzić multum niezbędnych rzeczy i zaplanować 40minutowy rajd „do Krakowa”, wszystko rzecz jasna, za moimi plecami.
W postaci prezentów odnalazłem Limitowaną Kolekcje filmów S. Kubricka, stół (prawdziwy, duży, używany stół!) i wspomniane już wyposażenie alkoholowo-gastronomiczne. Nie muszę dodawać, że impreza skończyła się przed świtem, ale najlepszym prezentem było zorganizowanie tego wszystkiego.

I co Wy na to? Można sobie wyobrazić lepsze birthday party?

_________________
[o Anneke van Giersbergen]Kolejna artystka? ; P Skad onA wogole jest zNana i czy jej wokal dorownuje do znanych piosenkarek(...)
Nightwishman89

(...)skonczmy ta farse i wrócmy do normalnych metalowych tematów.
Co lepsze pieszczocha czy karwasz?

kimka


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 gru 2008, o 20:29 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Zajebioza, nic tylko pozazdrościć :) Musisz być fajnym kumplem, skoro się tak poświęcili 8) Moi to nawet na naszej-klasie mi życzeń nie wysłali :lol:

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 gru 2008, o 20:30 
Imaginaerum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 kwi 2008, o 14:06
Posty: 2394
Lokalizacja: Kraków
Jestem pod wrażeniem, naprawdę. Pogratuluj im pomysłu, są zajebiści.

_________________
"We were here
Grieving the saddened faces
Conquering the darkest places"
~*~
"gratulujemy zwyciężczynią!" ~ Polityk 2k15


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę <<  1, 2, 3, 4, 5, 6  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron