Zaloguj | Zarejestruj


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 15 paź 2019, o 09:37




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3  >>
Autor Wiadomość
 Tytuł: Interpretacje
PostNapisane: 30 sie 2005, o 00:03 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
Temat podpatrzony u konkurencji ;) Niestety - tam szybko przestał się cieszyć popularnością, a szkoda, bo to bardzo ciekawy powód do dyskusji. Może stwierdzenie, że 'ilu ludzi, tyle interpretacji' jest nieco stwierdzeniem na wyrost, ale nie da się zaprzeczyć, że na niejeden utwór może być conajmniej kilka różnych wizji.

U nas na forum chyba dostatek ludzi, którzy chętnie się będą udzielać w tym dziale - no i wreszcie zaczniemy gadać o Nightwish'u, a nie o ciastkach czy górach :P


Na czym to polega? Wystarczy napisać, jaki tekst się ma zamiar 'prześwietlić', napisać kilka słów o ogólnym jego odbiorze, a potem, analizując kolejne fragmenty, udowodnić, dlaczego akurat te, a nie inne słowa znalazły się w liryku, i czemu pasują do kontekstu :)

Oczywiście mile też widziane komentarze i wariacje na temat wizji innych - wszystko, co związane z przekazem tekstów Tuomasa może znajdować się w tym temacie. Howgh! ;]

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sie 2005, o 23:26 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lip 2005, o 22:39
Posty: 144
Lokalizacja: Lublin
To ja proponuję dokonać interpretacji kawałka Beauty Of The Beast - tylko mam jeden problem :D ten kawałek jest tak zawalisty, że każda interpretacja kończy się na tym że zasypiam ze słuchawkami na uszach :D

_________________
Certum est, quia impossibile est,
cognosce te ipsum,
cum tacent, clamant ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 wrz 2005, o 21:44 
Byt Transcendentny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2005, o 14:11
Posty: 4678
Lokalizacja: Nie ma na mapach
OK, coś mało odpowiedzi, więc sam tu napiszę. Corleone, prosiłeś o interpretację BotB, a ponieważ akurat ten utwór tłumaczę [wiem, wiem - raz już to zrobiłem, ale to było dawno i dopiero teraz ujrzałem, jaka to beznadzieja :| więc poprawiam :P spodziewajcie się na dniach...], to mogę napisać, co sądzę o tym tekście.


Beauty of the Beast


Utwór poświęcony, oczywiście, straconej miłości, podobnie, jak Ghost Love Score, z tym, że GLS nas informuje przez większość czasu bezpośrednio o jej przebiegu, zaś BotB to rozpaczliwy tekst pisany długo PO rzeczonym rozejściu. Chyba połapać się, czemu tytuł akurat taki - nie jest trudno. Chodzi tu o piękno wewnętrzne poety, który okazał się z zewnątrz być potworem, lub też potworem został nazwany.

Trees have dropped their leaves,
Clouds their waters
All this burden is killing me


To oczywiście opis przemijania, metaforycznie ukazanego poprzez naturę. Skończyło się to, co piękne: skończyła się wiosna, skończyło lato, i skończyła jesień. Teraz będzie już tylko pusta, chłodna i nieprzyjazna zima.
Ostatnie zdanie to już oczywiście narzekanie :) Świadomość tego, że wszystko się skończyło - odbiera mi chęci do życia

Distance is covering your way,
Tears your memory
All this beauty is killing me


Odeszłaś, i zaczynasz już znikać z mych oczu, pochłania cię mgła. Osoby, póki są blisko - wiedzą o sobie nawzajem wszystko, o 'drogach, którymi kroczą'. Oddalając się od siebie, stopniowo 'tracą z oczu' drogę tego drugiego człowieka...
Wśród łez zatracam wspomnienia o tobie. Chyba drugi wers jest jasny.
Ostatnia, trzecia linijka tej zwrotki to tęsknota, tęsknota za utraconym pięknem. Jesteś tak blisko, a jednocześnie tak daleko. Gdy myślę o tobie, świadom, że cię straciłem - odchodzi mi ochota do życia...

Oh, do you care,
I still feel for you
So aware,
What should be lost is there


Wiem, że mało cię interesuje to, że wciąż cię kocham, i wciąż cierpię po naszym rozstaniu. Ale i ty wiedz jedno: uczucie, jakim cię darzyłem, jeszcze nie wygasło

I fear I will never find anyone
I know my greatest pain is yet to come
Will we find each other in the dark
My long lost love


Nie tyle boli mnie utrata ciebie, co obawa, że nikt mi już ciebie nie zastąpi. I wiem, że to, co przeżyłem dotychczas jest niczym, w porównaniu do tego, co mnie czeka przez resztę życia. Dwa pierwsze wersy to znowu użalanie się. :P Lecz tym razem nie jest to obwinianie drugiej osoby, a uświadomienie sobie beznadziei własnej sytuacji. Nikt mnie nie pokocha, spędzę całe życie w samotności...
Ale dwie linijki kończące część Long Lost Love, to jakby promyk nadziei. A może jeszcze się uda? Może nie wszystko stracone? Może błąkając się pośród błędów, znajdziemy w końcu siebie nawzajem?

Safely away from the world
In a dream, timeless domain
A child, dreamy eyed,
Mother's mirror, father's pride


Dziecko to symbol czystości, niewinności. Według Tuomasa, utraconą dziecięcą czystość może przywrócić miłość do drugiej osoby. Tu się to odnosi do marzeń opuszczonego człowieka. Gdzieś jest to 'dziecko', którym byłem, i którym miałem znów zostać. Jest - w sferze marzeń, daleko, daleko od świata. Ta zwrotka to, w moim mniemaniu, nadzieja na odmianę, na powrót miłości...

I wish I could come back to you
Once again feel the rain
Falling inside me
Cleaning all that I've become


Chcę powrócić do ciebie, chcę raz jeszcze poczuć falę miłości, która zalewając mnie, przywraca niewinność. Usuwa brud dorosłości, jaki się we mnie nagromadził wraz z zakończeniem dzieciństwa, zostawiając mą duszę nieskalaną, jak u nowonarodzonego dziecka. Chyba pierwsze 3 linijki są zrozumiałe. Ostatnia to znowu przyrównanie miłości do czegoś, co przywraca duszy stan taki, jakim mogą się cieszyć dzieci. Miłość [tu opisana jako deszcz] zmywa z duszy "to, czym się stałem" [czyli "dorosłego człowieka"], przywracając "innocence".

My home is far but the rest it lies so close
With my long lost love under the black rose


Chociaż mój prawdziwy dom jest daleko stąd, to jest tutaj też drugi. Dom mojego serca, mojej miłości. Ty nim jesteś, choć tego uczucia już nie odwzajemniasz. Czarna róża, to symbol przekleństwa, straconej niewinności. Utrata ukochanej, jest dla poety jednocześnie ponowną utratą niewinności, stąd ta czarna róża.

You told I had the eyes of a wolf
Search them and find the beauty of the beast


Wilki to najpiękniejsze wśród stworzeń. Z ich oczu można wyczytać najszlachetniejsze cechy - mądrość, cierpliwość, oddanie. Powiedziałaś, że w mych oczach widzisz to samo, że są one niczym oczy wilka. Może i okazałem się na zewnątrz wilkiem, może to z mojej winy się wszystko skończyło. Ale daj mi jeszcze szansę, wyczytaj w mych oczach raz jeszcze te wszystkie cechy skrywane w głębi duszy, to moje piękno. Piękno bestii.

All of my songs can only be composed of the greatest of pains
Every single verse can only be born of the greatest of wishes


Czyli odwieczna klątwa artystów - natchnienie zazwyczaj nadchodzi wraz z najgorszymi cierpieniami, czy to emocjonalnymi, czy fizycznymi. Nie można stworzyć nic dobrego, jeśli się nie pisze o tym prosto od serca. A nie można pisać prosto od serca, jeśli się nie zna wagi tego, o czym się pisze...

I wish I had one more night to live

Byłem dzieckiem. Wszystko zdawało się być takie piękne, wszystko sprawiało radość. Potem dorosłem, niewinność odeszła w niepamięć, biała róża uschła... Ale wtedy spotkałem ciebie, ożywiający deszcz dla zeschniętej róży, miłość, która przywróciła mi piękno i sens życia. Na powrót stałem się niewinnym chłopcem. Ale nagle odeszłaś, powiedziałaś: "To koniec". I wtedy chłopiec umarł... Ah, ile bym teraz oddał za choć jedną noc życia więcej. Życia tego chłopca, na którego śmierć sprowadziło twoje odrzucenie...

A saint blessed me, drank me deeply
Spitting out the misery in me
Still a sinner rapes 1000 saints
Sharing the the same hell with me


Czyli pokrótce: miłość to tutaj 'saint'. Zesłała swoje błogosławieństwo na poetę, wyrzuciła z niego całą marność. Ale jeden błąd, jeden grzech spowodował, że miłość została 'zgwałcona', a sam grzesznik cierpi wraz z tą 'gwałconą' miłością - w końcu pochodziła też w większości od niego...

Sanest choice in the insane world:
Beware the beast but enjoy the feast he offers


Nie mam pojęcia, jak to się ma do tekstu. Jedyne, co mi przychodzi na myśl, to: "Może jestem potworem, nie wartym miłości... Ale mimo wszystko - dostrzeżcie, że i we mnie jest pierwiastek piękna"

Oh, sweet Christabel. Share with me your poem.
For I know now, I'm a puppet on this silent stage show.
I'm but a poet who failed his best play.
A Dead Boy, who failed to write an ending
To each of his poems."


Ból przeminął, łzy wyschnęły, wspomnienia wyblakły. Pora powrócić do dawnego rytmu życia, do szukania natchnienia nie wśród własnych doświadczeń, ale w doświadczeniach i poezji innych. Bo zrozumiałem, że moje życie jest nic nie warte, jestem tylko marionetką, chorągiewką na wietrze, zależną od wszystkich wokół, która sama ma niewielki wpływ na to, co się z nią dzieje. Jestem jak ten głupi aktor, który swą największą rolę zagrał niemal bezbłędnie, ale zawiódł w kulminacyjnym momencie, tracąc brawa na rzecz gwizdów i śmiechu... I - wreszcie - jestem tylko chłopcem, który choć na nowo się odrodził, umarł jeszcze szybciej, i w jeszcze większym bólu, nie pozostawiając po sobie nawet zwykłego wiersza...

_________________
Życie to tylko żart, dowcip, i jeśli czujesz się źle, przejmujesz czymś to znaczy, że dałeś się nabrać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 12 wrz 2005, o 09:08 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lip 2005, o 22:39
Posty: 144
Lokalizacja: Lublin
Beezqp - moje gratulacje, pięknie to napisałeś...

Pragnę dodać tylko jedno zdanie. Mianowicie :

"All of my songs can only be composed of the greatest of pains
Every single verse can only be born of the greatest of wishes
I wish I had one more night to live"

Zwracam na to uwagę ponieważ jest to najbardziej uniosła zwrotka/chwila w utworze, głos Tarji doskonale oddaje natchnienie jakie towarzyszy jej przy śpiewaniu słów "All of my songs can only be composed of the greatest of pains" - każda ma pieśń rodzi się z czegoś strasznego, tak jak powiedziałeś Beezqp chodzi o natchnienie artysty przy tworzeniu nowego działa, w przypadku utworu Beauty Of The Beast jest to zbędna obawa - jest to niewątpliwie jeden z największych utworów Nightwisha jakie dane nam jest usłyszeć i rozkoszować się jego przepięknym brzmieniem - więc co autor miał na myśli pisząc "każdy wiersz — z echa mych najskrytszych życzeń" czy w słowa znaczeniu mamy rozumieć, że Nightwish pragnie nam dać w ręce coś arcygenialnego, pieśń której korzenie są utwierdzone głęboko w sercu jej twórcy a sam twórca pragnie aby publika odebrała tą pieśń dokładnie tak jak wyglądają wyobrażenie w podświadomości artysty ? Niewątpliwie wspomniana w słowach BOTB "noc" jest czasem gdy autor ma szanse na szlifowanie swego dzieła - noc wiąże się z dogłębną ciszą - cisza nieraz bywa właściwym natchnieniem i stwarza w towarzystwie nocy odpowiedni klimat, który pomaga artyście w tworzeniu. Beauty Of The Beast to utwór składający się z miliona riffów, partii i różnego typu łączników które służą jako połączenie kolejnych części utworu to wszystko uzupełnia wokalizacja poszczególnych partii wokalu czyli mówiąc w skrócie wokalno-instrumentalny geniusz BOTB jest nieskończenie perfekcyjny - autorowi braknie czasu na dokończenie działa , prosi o jeszcze jedną noc na dokończenie, pragnąc tym samym oddać dzieło doskonałe...
To taka moja mała wątpliwość...
Beezqp a co Ty na to...:D

_________________
Certum est, quia impossibile est,
cognosce te ipsum,
cum tacent, clamant ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lis 2005, o 15:29 
Over the hills and far away
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lip 2005, o 20:12
Posty: 513
Lokalizacja: Kleczew
Ja proponuję wrócić do topicu... Jest on moim zdaniem bardzo ciekawy!!! Jeśli chce ktoś dodać coś do BOTB to proszę... Moim zdaniem wsyztsko zostało powiedziane. Jeśli nikt nie dodaje to może zacznijmy nową piosenkę...

_________________
"Strzeż mnie Boże przed przyjaciółmi, z wrogami sam sobie poradzę.."."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lis 2005, o 16:41 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Jak to jest możliwe, że ja wcześniej tego tematu nie wypatrzyłam :?: O, głupia ja :!:

Beezqp przedstawił bardzo szczegółową i barwną interpretację BotB, ale przyznam się, że dla mnie tylko "Long Lost Love" dotyczy miłości jako takiej. Odbieram ten utwór bardziej przekrojowo przez postać Tuomasa. I tak - druga część utworu, ta zaczynająca się od "safely away" już dla mnie nie ma wiele wspólnego z utraconą miłością i pragnieniem jej odzyskania. Odbieram ją jako opowieść o wewnętrznym "End of Innocence" Tuomasa, o brutalnym zderzeniu dziecięcej wiary w ludzi, pewnej naiwności z rzeczywistością, o konieczności zrewidowania pewnych poglądów, które w miare dorastania okazały się naiwne i nie majace przełożenia na rzeczywistość.

Ale będzie po kolei - opiszę tylko te fragmenty, które widzę nieco inaczej niż Beezqp. Oczywiście nie oznacza to, że uważam, iż interpretacja Beezqpa jest błędna, ale po prostu to, że takie jest prawo interpretowania utworów - każdy ma jakąś tam własna wizję.

Oh, do you care,
I still feel for you
So aware,
What should be lost is there


Dla mnie to taki krzyk rozpaczy. Tuomas / podmiot liryczny jest boleśnie świadomy, że jego ukochana już o nim nie pamięta, już o niego nie dba. Widzę to tak, jakby to nie było pytanie, no chyba, że retoryczne.

Will we find each other in the dark
My long lost love


Ten fragment odbieram jako bardziej samobójczy i mroczny. Jest to pytanie: czy odnajdziemy siebie po smierci? Skoro nie dane nam było być razem w tym zyciu, to może będziemy razem jak umrzemy...Czy śmierć wystarczy, aby nas znów połączyć? Taką interpretację tego fragmentu przedstawiłam na mojej tapecie - do obejrzenia w naszej galerii.

Safely away from the world
In a dream, timeless domain
A child, dreamy eyed,
Mother's mirror, father's pride


Dla mnie jest to bardzo ironiczne wspomnienie o dzieciństwie, kiedy to świat wydawał się być prosty i dobry. A ironia wynika z tego, ze Tuomas jest już starszy i że przeżył swoje wewnętrzne "End of Innocence" czyli bolesne dorastanie.

My home is far but the rest it lies so close
With my long lost love under the black rose


Century Child to w ogóle jest dla mnie bardzo samobójcza płyta :cry: . I tutaj nie mam wątpliwości, że ta reszta tak blisko to śmierć. Wskazuje na to drugi wers, który interpretuję jako utracona miłość, pogrzebaną w ciemnym, zimnym grobie. A czarna róża to płyta nagrobna lub zwiędnięte kwiaty na grobie.

All of my songs can only be composed of the greatest of pains
Every single verse can only be born of the greatest of wishes


Te dwa wersy to kwintesencja tego, czym jest muzyka NW - powstaje ona na bazie osobistych przeżyć Tuomasa, jest więc osobista, pełna emocji, szczera. Za to ją kocham, btw.

I wish I had one more night to live

Tutaj przypomina mi się Dead Boy's Poem i "Sing what you can't say / forget what you can't play..." - ten wers BotB to dla mnie prośba o więcej czasu, aby móc wyrazić muzyką to, czego nie da się powiedzieć słowami.

"Oh, sweet Christabel. Share with me your poem.
For I know now, I'm a puppet on this silent stage show.
I'm but a poet who failed his best play.
A Dead Boy, who failed to write an ending
To each of his poems."


Może to uproszczenie, ale odbieram te recytację jako modlitwę-prośbę o natchnienie, a Christabel jako Muzę poety...

Co Wy na to?

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lis 2005, o 17:03 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
Hmmmm... Trochę trwało, nim się wreszcie zebrałam do tego tematu... Ech... Już wszakże braki nadrabiam i na początek muszę przyznać, że w wymiarze ogólnym zgadzam się z interpretacją BOTB zaproponowaną przez Beezqpa, choć pewne fragmenty same odbieram nieco inaczej. Może więc słów parę o tych różnicach:

Cytuj:
Ale dwie linijki kończące część Long Lost Love, to jakby promyk nadziei. A może jeszcze się uda? Może nie wszystko stracone? Może błąkając się pośród błędów, znajdziemy w końcu siebie nawzajem?


Osobiście zawsze rozumiałam ten dwuwers nieco inaczej: być może kiedyś jeszcze się odnajdziemy, ale jeśli to nastąpi — to już nie w tym życiu. To jednak, że taka sytuacja nastąpi, wydaje się być również bardzo wątpliwe; jest to moim zdaniem pytanie niemalże retoryczne, na które odpowiedź prawie na pewno brzmi "nie". Jeśli więc mamy tu do czynienia z nadzieją, to z nadzieją złudną, nieziszczalną, z czego zresztą osoba mówiąca zdaje sobie sprawę, lecz mimo to wciąż chce pozostawić sobie te złudzenia...

Cytuj:
My home is far but the rest it lies so close
With my long lost love under the black rose


Daleko odszedłem od rodzinnego domu, od niewinności dzieciństwa; tak łatwo jednak (zapewnie pozornie) będzie mi znaleźć odpoczynek: pogrzebać siebie wraz z mą utraconą miłością. Miłość przeminęła — obumarły też serce i dusza; wydaje się, że mówiącemu pozostała już jedynie śmierć: duchowa, wewnętrzna — bądź też realna. Czarna róża, jak słusznie zauważył Beezqp, to symbol utraty niewinności, jak również młodzieńczych złudzeń.

Cytuj:
I wish I had one more night to live


Tutaj interpretacja Beezqpa jest fantastyczna. Jedno mnie tylko zastanawia: czy chodzi jedynie o koniec niewinności, o symboliczną śmierć owego chłopca w sercu podmiotu mówiącego, czy być może kryje się za tym (podobnie jak we fragmencie powyżej) także groźniejsza interpretacja, być może bardziej dosłowna: mianowicie może wyrażone w tym wersie pragnienie sugeruje, że swój żywot zakończy nie tylko "wewnętrzny chłopiec", ale i sam podmiot mówiący...?

Cytuj:
Sanest choice in the insane world:
Beware the beast but enjoy the feast he offers


Również mam pewien problem z interpretacją tych 2 wersów, ale może kryje się w nich pewna ironia? "Mimo obaw, naciesz się tym, co może dać ci Bestia" — a potem, gdy obawy przeważą, odejdź? Nie wiem, może w tym wypadku idę w złą stronę, ale wydaje mi się, że takie rozumienie tego fragmentu też wchodzi w grę...

Cytuj:
Oh, sweet Christabel. Share with me your poem.
For I know now, I'm a puppet on this silent stage show.
I'm but a poet who failed his best play.
A Dead Boy, who failed to write an ending
To each of his poems."


No i tu się chyba z Beezqpem najbardziej różnimy w naszych interpretacjach...

To już mój ostatni wiersz, ale zbrakło mi nań natchnienia, więc szukam go u innych. Jestem nikim, nic w życiu nie osiągnąłem, zawiodłem w kluczowych momentach... Nie zdołałem zakończyć żadnego ze swych wierszy, nie osiągnąłem żadnego celu... a teraz już za późno. Nie mam po co żyć...

I to tyle...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lis 2005, o 23:17 
Użyszkodnik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lis 2005, o 21:28
Posty: 8
Lokalizacja: turek
z początku chciałabym powiedzieć, że jestem przygnieciona, w sensie pod ogromnym wrażeniem waszych interpretacji.
wcześniej się z takimi nie spotkałam i muszę przyznać, że sama chyba nie potrafiłabym tego ująć w słowa w taki niesamowity sposób ;)

chciałam zaproponować utwór Gethsemane do zinterpretowania. zawsze wydawał mi się taki jedyny w swoim rodzaju i w sumie ciut odrębny od pozostałych piosenek na Oceanbornie. podzielę się z wami moim osobistym odbiorem tego kawałka i czekam na wszelakie uwagi i propozycje :):)


Gethsemane

Całość z początku wydała mi się skargą skierowaną do Boga, swego rodzaju krzykiem niezrozumienia jego zamierzeń i celów. Wolą Boga było odebranie podmiotowi lirycznemu tego, co najbardziej kochał. Teraz podmiot liryczny/Tuomas [?] opisuje nam swój ból i to, co pozostało mu po stracie tego "skarbu".
Jak pewnie wiecie, Gethsemane to nazwa ogrodu Getsemane, gdzie Jezus modlił się przed śmiercią. Od razu wywarło na mnie wrażenie to, że tuomas opisuje swoje cierpienie, porównując je do cierpień Chrystusa. Boleści, żałości, pragnienia współczucia i litości.

Toll no bell for me Father
but let this cup of suffering pass from me
Send me no shepherd to heal my world
but the Angel - the dream foretold


Ojczę, nie chcę słyszeć dzwonów bijących dla mnie, na moją cześć, chcę tylko abyś odsunął ode mnie cierpienie, przecież wiem, że potrafisz, czemu nie chcesz tego zrobić? Ukoić mojego bólu? Nie może zrozumieć dlaczego będąc dzieckiem Pana, najsilniejszego, mogącego wszystko, nie może być szczęsliwy, tym-nie cierpiącym. Nie potrzebuję żadnych zbawicieli, mesjaszy, pomocników, żeby uświadamiali mi jaki jest świat, aby wskazywali mi drogę, chcę tylko Anioła-Ty wiesz którego-tego jedynego, mojego i wyśnionego. Wie co może stracić, co go czeka, albo już stracił.. Odrzuca to, co proponuje mu Ojciec, nie daje sobie pomóc. Ma nadzieję, największe pragnienie, że zostanie mu zesłany Anioł, który sam w sobie "uleczy jego świat", a tym samym wyciszy niepokój w jego życiu..

Prayed more than thrice for You to see
the wolf of loneliness in me
...not my own will but Yours be done...


Podmiot liryczny modlił się wiele razy do swojego Ojca, po to by on zauważył jaki jego syn jest samotny, potrzebujący kogoś, kto wypełni tą pustkę. "wolf of loneliness" przywodzi mi tylko na myśl fakt, że jako wilk nieustannie dąży i poszukuje czegoś w swoim istneniu. Skoro "loneliness", to czuję się on wręcz odizolowany, niczym "dziki, samotny wilk". Nie chce tego całym sobą.
Ojcze nic innego mi nie pozostaje, jak pogodzenie się z Twoją wolą. Ty tego chciałeś, nie ja, pamiętaj.. Myśli i mówi, że godzi się ze swoim losem, z przebiegiem spraw, a tak naprawdę linijka ta przesycona jest ironią, która Ojciec ma wyczuć. Ma widzieć jaką krzywdę mu wyrządzil?

You wake up, where's the tomb?
Will Easter come, enter my room?
The Lord weeps with me
but my tears fall for you


Skoro Gethsemane-ogród ostatniej modlitwy Pana, przed ukrzyżowaniem, to Easter mówi samo za siebie-zmartwychwstanie. Autor liczy na to, czeka, aż do jego serca, do jego świata zapuka owe zmartwychwstanie, wskrzeszenie Anioła, o którym była mowa? Anioła, którego potrzebuje i jego tylko chce? Ojcze, wiem, że kiedy cierpię, Ty też cierpisz. Chciałbym Cię zrozumieć w Twoich czynach, w tym dlaczego właśnie ja? Nie umiem. Nie płaczę z Tobą, płaczę tylko dla tego, co straciłem. Tylko dla tego płyną moje łzy. Przepraszam..

Another Beauty
loved by a Beast
Another tale of infinite dreams
Your eyes they were my paradise
your smile made my sun rise


Tutaj podmiot liryczny wkracza na zupełnie inną ścieżkę. Ucina wątek cierpienia i niezgody z własnym Ojcem. Zaczyna opowiadać o kimś, kogo jeszcze nie znamy [ albo nam się tak wydaje, zależy jak kto na to patrzy :P :wink: ]. Piękność kochana przez Bestię, czyżby widział w sobie odwrotność osoby, którą tak kocha? Może nie zauważa w sobie tylu uczuć, piękna- tego zewnętrznego i wewnętrznego, delikatności i harmonii, co w osobie kochanej. Wyznaje, że życie było jak nieskończona opowieść, składniej, była nieobliczalna, piękna, wyśniona. Sam przyznaje, kim ona dla niego była-Rajem-czy może być coś lepszego? To ona sprawiała, że chciał żyć.

Forgive me for I don't know what I gain
alone in this garden of pain
Enchantment has but one truth:
I weep to have what I fear to lose


Znowu wraca do swojego cierpienia. Dużo nad tym myślałem i nie wiem, co kierowało Tobą ojcze w podjęciu takiej decyzji. To miała być jakaś wskazówka na życie, przestroga, próba, możliwe, ale w jakże okrutny sposób przeprowadzona. Samotność moja jesy nieskończenie wielka, nie zyskuję nic, ja tracę.. to wszystko składa się na jedno. Cały czas bałem się niepowodzenia, utaty czegoś. Nie wiem ile błędów popełniłem, że teraz tak za to płacę. Pozostają mi tylko łzy, to o co najbardziej dbałem jest stracone.

"I knew you never before
I see you never more
But the love, the pain, the hope, O beautiful one
Have made you mine, 'till all my years are done"


Wszystko było w Tobie. Moja miłość, pragnienia, najgłębsza nadzieja. Nawet ból, który był i będzie. Straciłem Cię, zanim zdązyłem zobaczyć Cie ponownie, poznawać Cię raz jeszcze, od początku. Wiedz, że teraz jesteś moja i nią pozostaniesz. Pomimo tego, co nas rozdzieliło.

Without you
the poetry within me is dead


Autor został potraktowany przez los jak ofiara czekająca na ścięcie. Kiedy tylko usłyszałam ten tekst, wyobraziłam sobie go krzyczącego, ze łzami w oczach, że traci całą esensję swojej duszy-poezję. Ona była niczym muza dla artysty, z resztą.. tu można pisać wiele porównań, chyba wiemy o co chodzi ;) Teraz jest stracony-skazany na upadek.


uff. rozpisałam się trochę, ale mam nadzieję, że mniej więcej trafiłam w dobre zinterpretowanie tekstu, to moje przedsenne przemyślenia nad tekstem, więc jako tako poświęciłam temu trochę uwagi :)

zapytanie mam jeszcze takie, czy ktoś zinterpretował Two For Tragedy, bo mam kilka kwestii, które wciąż się mi knocą i nie dawają spokoju ;)

_________________
running my way towards oblivion
inside my head electric insomnia.
in your mind i'm fed with distrust
heading for anything better than this.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2005, o 19:29 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
A to dopiero... :o Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że na forum pojawił się taki ciekawy temat... :)

W kwestii "BoTB" zostało już tyle powiedziane, że nie bardzo widzę sensu wtrącać jeszcze swoich trzech groszy... Za to chętnie dodam coś od siebie odnośnie interpretacji "Gethsemane"...

Toll no bell for me Father
But let this cup of suffering pass from me


gona napisał(a):
Ojczę, nie chcę słyszeć dzwonów bijących dla mnie, na moją cześć

Dość zaskakująca interpretacja... :o
Ja bym pierwsze dwa wersy podsumował słowami:
Ojcze, nie wzywaj mnie jeszcze do siebie, lecz oszczędź mi tych strasznych cierpień!

The Lord weeps with me
but my tears fall for you


Cytuj:
Nie płaczę z Tobą, płaczę tylko dla tego, co straciłem. Tylko dla tego płyną moje łzy. Przepraszam..

Ja to widzę inaczej:
Pan płacze nade mną, podczas gdy ja... płaczę za Tobą.

Another Beauty
loved by a Beast
Another tale of infinite dreams
Your eyes they were my paradise
your smile made my sun rise


Cytuj:
Tutaj podmiot liryczny wkracza na zupełnie inną ścieżkę. Ucina wątek cierpienia i niezgody z własnym Ojcem. Zaczyna opowiadać o kimś, kogo jeszcze nie znamy [ albo nam się tak wydaje, zależy jak kto na to patrzy :P

Ja na to patrzę w ten sposób:
Moja historia jest jak opowieść o Pięknej i Bestii, jak baśń, w której nie istnieją granice dla marzeń. Twe oczy były dla mnie wrotami do raju, zaś Twój uśmiech dodawał mi skrzydeł...
Nie sądzę, by pojawiła się nagle jakaś nowa miłość. Tu raczej chodzi o tę utraconą, będącej przedmiotem utworu, a której to historia jawi się podmiotowi lirycznemu jako swoista powtórka bajki o Pięknej i Bestii (chociaż bez happy end'u).

Enchantment has but one truth:
I weep to have what I fear to lose


Cytuj:
Pozostają mi tylko łzy, to o co najbardziej dbałem jest stracone.

W sumie, to całkiem sensowna interpretacja, nieźle komponująca się z resztą tekstu. Ja to jednak odbieram bardziej ogólnie...
Podmiot liryczny odkrył gorzką prawdę: gdy się kogoś pokocha, odczuwa się paraliżujący lęk przed utratą owej osoby lub też jej miłości. "Śpieszmy się kochać ludzi - tak szybko odchodzą"...
Skąd ten tragizm? Wyjaśnienie mogą przynieść następne wersy...

"I knew you never before
I see you never more
But the love, the pain, the hope, O beautiful one
Have made you mine, 'till all my years are done"


Cytuj:
Wszystko było w Tobie. Moja miłość, pragnienia, najgłębsza nadzieja. Nawet ból, który był i będzie. Straciłem Cię, zanim zdązyłem zobaczyć Cie ponownie, poznawać Cię raz jeszcze, od początku. Wiedz, że teraz jesteś moja i nią pozostaniesz. Pomimo tego, co nas rozdzieliło.

Moje przemyślenia są następujące:
Nawet nie zdążyłem Cię dobrze poznać, a już straciłem. To straszne, że dopiero teraz do mnie dotarło, jak wiele dla mnie znaczysz. Teraz, gdy jest już za późno. Kiedy wiem, że i tak więcej Cię nie zobaczę.
Ale nigdy nie zapomnę tego wszystkiego, co przeżyłem za Twoją sprawą! Na zawsze zachowam w swoim sercu uczucia, cierpienie, nadzieje z Tobą związane. Za ich sprawą będziesz moją po wsze czasy! Nic i nikt mi tego nie odbierze!


Without you
the poetry within me is dead


Cytuj:
Autor został potraktowany przez los jak ofiara czekająca na ścięcie. Kiedy tylko usłyszałam ten tekst, wyobraziłam sobie go krzyczącego, ze łzami w oczach, że traci całą esensję swojej duszy-poezję. Ona była niczym muza dla artysty, z resztą.. tu można pisać wiele porównań, chyba wiemy o co chodzi ;) Teraz jest stracony-skazany na upadek.

W moim odczuciu - to ostateczne wyznanie miłości, która jest dla podmiotu lirycznego całą radością życia, sensem istnienia... Bez niej równie dobrze mógłby nie żyć. Wypali się w środku, nie będzie w stanie niczym się cieszyć (w odniesieniu do Tuomasa: tworzyć poezję).
I jest to - jak słusznie zauważyłaś - krzyk rozpaczy. Krzyk kogoś, komu grunt usuwa się pod nogami i spada w otchłań...
Tak się czuje ktoś, kto... traci ukochaną osobę. Która jest dla niego wszystkim... :cry: :cry: :cry:

To trzeba po prostu przeżyć. Co nie znaczy, że komukolwiek tego życzę... :oops:

Cytuj:
uff. rozpisałam się trochę, ale mam nadzieję, że mniej więcej trafiłam w dobre zinterpretowanie tekstu, to moje przedsenne przemyślenia nad tekstem, więc jako tako poświęciłam temu trochę uwagi :)

Generalnie, bardzo trafnie oddałaś przesłanie tekstu "Gethsemane". :) Ja mam wprawdzie nieco inne refleksje (tu i ówdzie), ale to w niczym nie umniejsza wartości Twoich przemyśleń! Każdy odrobinę inaczej odbiera słowa utworu, patrząc na nie przez pryzmat osobistych doświadczeń...

Cytuj:
Zapytanie mam jeszcze takie, czy ktoś zinterpretował Two For Tragedy, bo mam kilka kwestii, które wciąż się mi knocą i nie dawają spokoju ;)

Oj, ja też mam duuuże kłopoty z interpretacją niektórych fragmentów. :roll: Spójrz na temat tłumaczeń tekstów z "Wishmastera", a zobaczysz, jak różne mogą być przemyślenia na temat tego konkretnego utworu! :o


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2005, o 10:15 
Once
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2005, o 08:37
Posty: 952
Lokalizacja: Neverland
Okazało się, że Robert i ja mamy bardzo bardzo podobne przemyślenia na temat Gethsemane. To niewiarygodne, bo interporetacje utworów (ogólnie) różnych osób najczęściej różnią się od siebie. Ale mogę się czterema kończynami podpisać pod tym co napisał Robert.

Jestem przekonana, że jest to utwór o utraconej miłości. Śmiem podejrzewać, że to mogła być ta pierwsza wielka miłość (Tuomas był wtedy duużo młodszy). A to na podstawie dopisku maluńkimi literkami pod tekstem utworu, który znajduje się w książeczce do Oceanborna:

"You tell my love, It's not love if it's not forever. But let me tell you. A scene could be much more to remember than the Play itself. With wishes for you, in June '98."

Ponieważ sama nie jestem osobą religijną, to obecne w Gethsemane nawiązania do Biblii odbieram jako gorzkie wołanie o pomoc spowodobane nie tyle wiarą, że pomoc może nadejść, ale rozpaczą (Will Easter come, enter my room?). Poza tym zrównanie cierpienia Chrystusa w Ogrójcu z podmiotem lirycznym (podmiot liryczny utożsamia się tutaj z Chrystusem, np.: Toll no bell for me, Father.... Send me no shepherd to heal my world but the angel... - mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi) podkreśla jak ogromny jest to ból. Podmiot liryczny nie może unieść jego ciężaru i dlatego błaga Boga (bo wszystko inne już zawiodło), żeby "oddalił od niego ten kielich" czyli cofnął czas i zwrócił mu Anioła - jego miłość. Ale moje wrażenie jest takie, że podmiot liryczny wie, że jest to niemożliwe (używa czasu przeszłego tam gdzie mówi o miłości - np.: Your eyes they were my paradise).

_________________
Obrazek

Fundacja Azyl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2005, o 13:02 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:28
Posty: 778
No to może jeszcze moje trzy grosze ;). Na wstępie muszę powiedzieć, że jestem pod naprawdę sporym wrażeniem wnikliwej interpretacji Gony. Co prawda niektóre fragmenty interpretuję jednak nieco inaczej, co jednak w niczym nie zmienia faktu, że zrobiłaś, Gono, kawał solidnej roboty. Brawo :D.
Przechodząc wszakże do samego utworu: zgadzam się w pełni z tym, co napisali już Tiamat i Robert: „Gethsemane” to utwór o straconej miłości; możliwe, że pierwszej (jak zauważyła Tiamat), a na pewno bardzo ważnej dla podmiotu lirycznego. Czy może lepiej będzie napisać po prostu: Tuomasa; biorąc pod uwagę jego wypowiedź z EoI, w której nazywa „Gethsemane” jednym z najbardziej osobistych utworów jakie napisał. Oto jak ja odbieram ten tekst:

Toll no bell for me Father
But let this cup of suffering pass from me


Ojcze, wstrzymaj dzwony, nie wzywaj mnie jeszcze do siebie, nie każ umierać memu sercu; błagam, spraw, bym nie musiał tak cierpieć, bym odzyskał to, co utraciłem…

Podpisuję się pod tym, co napisała Tiamat:

Cytuj:
zrównanie cierpienia Chrystusa w Ogrójcu z podmiotem lirycznym (podmiot liryczny utożsamia się tutaj z Chrystusem) (…) podkreśla jak ogromny jest to ból.


Cierpienie jest dla mówiącego zbyt wielkie, nie do zniesienia; stąd zawarte w kolejnych dwóch wersach błaganie:

Send me no shepherd to heal my world
But the Angel - the dream foretold


Nie chcę wiecznego zbawienia, kogoś kto pokaże mi jak teraz żyć… Chcę odzyskać swego Anioła… moją jedyną miłość.

Zaraz jednak pojawia się może nie tyle ironia, o której wspomniała Gona, ale gorycz i rezygnacja:

Prayed more than thrice for You to see
The wolf of loneliness in me
...not my own will but Yours be done...


Tak wiele razy Cię prosiłem, modliłem się, byś dostrzegł, że jestem inny, że moje serce skrywa straszliwą samotność…ale Ty i tak postąpisz wedle swej woli, niezależnie od tego, czego najbardziej pragnę…

Podmiot liryczny/Tuomas ma świadomość, że niezależnie od swych pragnień nie odzyska już tego na czym najbardziej mu zależało. Widać to wyraźnie w refrenie utworu:

You wake up where's the tomb?
Will Easter come, enter my room?
The Lord weeps with me
But my tears fall for you


Nie ma dla mnie szans na zmartwychwstanie, na odzyskanie tego, co utraciłem; być może Pan płacze wraz ze mną, ale ja potrafię wylewać łzy tylko nad tym, co utraciłem, nad moją straconą miłością…

Tak, jak Tiamat napisała powyżej: obecne jest tutaj gorzkie, rozpaczliwe wołanie o pomoc; pomoc, która wszakże nie nadejdzie i na którą mówiący nie ma już nadziei. Pozostały mu tylko łzy za tym, co utracił…

Kolejny fragment zaś to swego rodzaju ucieczka w przeszłość, we wspomnienie o utraconej ukochanej… ale bez fałszywych nadziei, ze świadomością, że to, co było, przepadło bezpowrotnie:

Another Beauty
Loved by a Beast
Another tale of infinite dreams
Your eyes they were my paradise
Your smile made my sun rise


Robert napisał(a):
Ja na to patrzę w ten sposób:
Moja historia jest jak opowieść o Pięknej i Bestii, jak baśń, w której nie istnieją granice dla marzeń. Twe oczy były dla mnie wrotami do raju, zaś Twój uśmiech dodawał mi skrzydeł...
Nie sądzę, by pojawiła się nagle jakaś nowa miłość. Tu raczej chodzi o tę utraconą, będącej przedmiotem utworu, a której to historia jawi się podmiotowi lirycznemu jako swoista powtórka bajki o Pięknej i Bestii (chociaż bez happy end'u)


Zgadzam się z Robertem w całej rozciągłości. Moje wrażenia odnośnie tego fragmentu wyglądają następująco:

I znów powtarza się historia Pięknej i Bestii; Pięknej, którą była ona i Bestii, którą jestem ja; po raz kolejny zrodziły się wielkie marzenia…w jej oczach odbijał się dla mnie raj, jej uśmiech sprawiał, że w ogóle chciałem żyć…ale tym razem nie będzie szczęśliwego zakończenia…

Po czym następuje powrót do teraźniejszości i związanych z nią cierpień; i kolejny przepełniony goryczą zwrot do Ojca:

Forgive me for I don't know what I gain
Alone in this garden of pain


Nie wiem, Ojcze, czemu poddałeś mnie tej straszliwej próbie, czego miała mnie nauczyć… Czuję tylko ból i jestem w nim zupełnie sam…

I następny fragment:

Enchantment has but one truth:
I weep to have what I fear to lose


W tym, co przyszło mi przejść, kryje się tylko jedna prawda: oddałbym wszystko, by móc mieć to, czego obawiam się stracić…


Właściwie dalszy mój komentarz nie jest tu potrzebny, jako że Robert znakomicie zinterpretował ten dwuwers:

Robert napisał(a):
Podmiot liryczny odkrył gorzką prawdę: gdy się kogoś pokocha, odczuwa się paraliżujący lęk przed utratą owej osoby lub też jej miłości.


Podpisuję się wszystkimi czterema kończynami.

"I knew you never before
I see you never more
But the love the pain the hope O beautiful one
Have made you mine 'till all my years are done"


„Nigdy wcześniej nie znałem kogoś Ci podobnego i nigdy więcej Cię nie zobaczę, moja jedyna, najpiękniejsza…Lecz uczucia, jakie mnie z Tobą wiązały: miłość, ból, nadzieja, sprawiły, że na zawsze pozostaniesz w mym sercu; że będziesz moja po kres mego życia…”

W strofie tej mamy do czynienia z nagłą zmianą adresata: to swego rodzaju tragiczna apostrofa do utraconej miłości… być może pożegnanie? Takiego wydźwięku może jej dodawać kończący utwór dwuwers, który szczerze powiedziawszy, mnie osobiście zwala z nóg:

Without you
The poetry within me is dead


Bez Ciebie jednak umiera poezja w mej duszy; nie mam już po co żyć, wszystko straciło swój sens…

Nie ma już nic; te słowa to, jak słusznie napisali Robert i Gona, ostateczne wyznanie miłości i krzyk rozpaczy — ostatni krzyk, po którym nie pozostanie już nic… Zresztą Robert ujął to chyba najlepiej; nie chcę powtarzać tego, co już napisał…

Uffffffff… Tyle. Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że dogłębne zapoznanie się z niektórymi tekstami Tuomasa pozostawia człowieka w stanie galarety… Brrrrrrr…
Jeśli zaś idzie o interpretację „Two for Tragedy”, to proponuję, by była ona następna w kolejce w tym temacie. Bo w tłumaczeniach tekstów z „Wishmastera” (o czym zresztą już tam wspominałam) zaraz kompletnie się w niej zgubimy ;). I tam będzie sporo różnic interpretacyjnych, oj sporo, coś mi się zdaje :).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 gru 2005, o 15:51 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Wspomniałem w temacie tłumaczeń o sonecie 64. Szekspira, z którego pochodzi najbardziej tajemniczy wers Gethsemane. Może warto go przytoczyć w całości...

LXIV

When I have seen by Time's fell hand defac'd
The rich proud cost of outworn buried age;
When sometime lofty towers I see down-raz'd,
And brass eternal slave to mortal rage;
When I have seen the hungry ocean gain
Advantage on the kingdom of the shore,
And the firm soil win of the watery main,
Increasing store with loss, and loss with store;
When I have seen such interchange of state,
Or state itself confounded to decay;
Ruin hath taught me thus to ruminate
That Time will come and take my love away.
This thought is as a death which cannot choose
But weep to have that which it fears to lose.


Parafraza/objaśnienia do ostatnich 3 wersów znalezione na stronie poświęconej analizie sonetów Szekspira:

This thought is as painful as the thought of death

which refers to the thought of the previous line

He must weep for his beloved's mortality, even though, through love, he possesses him and holds him in his thoughts.


Polskie tłumaczenie oficjalne brzmi:

Jak śmierć jest myśl ta; jednym może płacić:
Łzami, gdyż ma to, co lęka się stracić


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 gru 2005, o 15:52 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Jakiś czas temu sięgnąłem po sonety Szekspira (w oryginale). Aż w 13 z nich namierzyłem fragmenty kojarzące się z tekstami piosenek NW.

Podam tylko te trudniejsze do spostrzeżenia (nie znajdziecie ich np. na oficjalnej stronie rosyjskiej o zespole: http://www.nightwish.com.ru)

XII (porównać z: Deep Silent Complete)

When I do count the clock that tells the time,
And see the brave day sunk in hideous night;
When I behold the violet past prime,
And sable curls, all silvered o'er with white;
When lofty trees I see barren of leaves,
Which erst from heat did canopy the herd,
And summer's green all girded up in sheaves,
Borne on the bier with white and bristly beard,
Then of thy beauty do I question make,
That thou among the wastes of time must go,
Since sweets and beauties do themselves forsake
And die as fast as they see others grow;
And nothing 'gainst Time's scythe can make defence
Save breed, to brave him when he takes thee hence.


Tutaj Tuomas trochę pozmieniał słowa (endless zamiast hideous), przez co zniknął kontrast: brave day (piękny dzień) - hideous night (wstrętna noc). :-(

XXIX (porównać z: Swanheart)

When, in disgrace with Fortune and men's eyes,
I all alone beweep my outcast state,
And trouble deaf heaven with my bootless cries,
And look upon myself and curse my fate,
Wishing me like to one more rich in hope,
Featured like him, like him with friends possessed,
Desiring this man's art and that man's scope,
With what I most enjoy contented least;
Yet in these thoughts myself almost despising,
Haply I think on thee, and then my state
(Like to the lark at break of day arising
From sullen earth) sings hymns at heaven's gate;
For thy sweet love remembered such wealth brings
That then I scorn to change my state with kings.


LXXI (porównać z: Dead Boy’s Poem)

No longer mourn for me when I am dead
Then you shall hear the surly sullen bell
Give warning to the world that I am fled
From this vile world, with vilest worms to dwell:
Nay, if you read this line, remember not
The hand that writ it
; for I love you so
That I in your sweet thoughts would be forgot
If thinking on me then should make you woe.
O, if, I say, you look upon this verse
When I perhaps compounded am with clay,
Do not so much as my poor name rehearse.
But let your love even with my life decay,
Lest the wise world should look into your moan
And mock you with me after I am gone.


Na początku wiersza jest też mowa o dźwiękach dzwonu i o tym, co one symbolizują. To tak a propos pierwszej linijki Gethsemane...

LXXIV (porównać z: Wanderlust)

But be contented: when that fell arrest
Without all bail shall carry me away,
My life hath in this line some interest,
Which for memorial still with thee shall stay.
When thou reviewest this, thou dost review
The very part was consecrate to thee:
The earth can have but earth, which is his due;
My spirit is thine, the better part of me:
So then thou hast but lost the dregs of life,
The prey of worms, my body being dead,
The coward conquest of a wretch's knife,
Too base of thee to be remembered.
The worth of that is that which it contains,
And that is this, and this with thee remains.


Tłumaczenie oficjalne:

Ziemia otrzyma to, co należy się ziemi –
Proch; duch, moja część lepsza, tobie się dostanie.


CXL (porównać z: Kinslayer)

Be wise as thou art cruel; do not press
My tongue-tied patience with too much disdain;
Lest sorrow lend me words, and words express
The manner of my pity-wanting pain.
If I might teach thee wit, better it were,
Though not to love, yet, love to tell me so;--
As testy sick men, when their deaths be near,
No news but health from their physicians know;--
For, if I should despair, I should grow mad,
And in my madness might speak ill of thee;
Now this ill-wresting world is grown so bad,
Mad slanderers by mad ears believed be.
That I may not be so, nor thou belied,
Bear thine eyes straight, though thy proud heart go wide.


Parafraza:

How my pain grew out of your lack of pity.

I tłumaczenie oficjalne:

Żal mi przywróci mowę, a już w słowach paru
Natura mojej krzywdy wyjawić się może.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 gru 2005, o 11:15 
End of Innocence

Dołączył(a): 26 kwi 2005, o 20:40
Posty: 217
Lokalizacja: Łódź
Mam prośbę...

Potrzebuję obrazka z twarzą dziewczyny, której Tuomas poświęcił "Gethsemane", a nie mogę go namierzyć w sieci. Mógłbym w sumie zrobić zdjęcie aparatem cyfrowym, ale jakość pewnie nie będzie najlepsza...

Czy udało się komuś znaleźć w internecie źródło, z którego można by pobrać obrazki z książeczek Nightwisha?

Z góry dziękuję za pomoc! :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 gru 2005, o 00:52 
Oceanborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lip 2005, o 22:39
Posty: 144
Lokalizacja: Lublin
Robert jeżeli chodzi o okładki to poszukaj na jakimś p2p, kiedyś miałem takie rzeczy na kompie ale właśnie patrze i gdzies znikło więc nie jestem w stanie Ci w tej chwili pomóc...

_________________
Certum est, quia impossibile est,
cognosce te ipsum,
cum tacent, clamant ...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Przejdź na stronę 1, 2, 3  >>

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron